czwartek, 23 stycznia 2014

Stygmatyzowaniu Polaków w UK stanowczo mówie nie



Na Facebooku powstała właśnie strona o nazwie „24 Lutego Protest przed Westminster STOP dyskryminacji Polaków”. Protest ma się rozpocząć o godzinie 14 i ma mieć charakter pokojowy. Polacy zaznaczają, że protest nie jest wymierzony w angielską społeczność, jego celem jest jedynie sprzeciw wobec polityki Davida Camerona, która ostatnimi czasy stygmatyzuje Polaków.
Popieram ten protest, bo jako obywatel Unii Europejskiej nie zgadzam się na przyklejanie mi innych etykiet niż pani Brown z sąsiedztwa. Jeszcze raz powtórzę, iż jako płatnik podatków nie mam na wyspach upustów i nigdy nie zgodzę się na traktowanie mnie z góry.

Wstydzę się za premiera tego kraju! Kraju, który dotąd uchodził w świecie za jeden z najbardziej liberalnych i walczących z dyskryminacją w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu.

Ta kampania przeciwko nam była skrupulatnie przygotowywana. Zaczęło się od podania informacji, iż drugim językiem po angielskim jest tutaj polski. A nie Urdu i Hindi? Jak to się dzieje, że codziennie na ulicach mojego miasta mijam więcej Hindusów i Pakistańczyków z rodzinami, niż Polaków. Moje prywatne statystyki szkolne również podają, że jednak jesteśmy mniejszością. To się zaraz zacznie zmieniać, kiedy Polacy maso będąubiegać się o obywatelstwo. Dotąd o tym nie myśleli, bo przecież jesteśmy w Europie...

Bardzo współczuję nam, Polakom w obecnej sytuacji, gdyż nie ma nic gorszego, jak dawanie z siebie obywatelskiego wszystkiego dla dobra rodziny i spokojnego życia z łatką niechcianego. Koszmar. I to jeszcze my, których dziadkowie walczyli o ten kraj jak lwy (Dywizjon 303 i Enigma – najlepsi łamacze wiadomości szyfrowych).
Lokalni politycy rozumieją istotę sprawy (o ironio, to właśnie oni mogą liczyć na nasze głosy w wyborach). Jeden z lokalnych polityków w obrębie Londynu stwierdził, że Polacy nie należą do grupy imigrantów uprawiających turystykę benefitową. Podkreślił, że jesteśmy narodem, który osiedlając się na wyspach przenosi całe swoje interesy życiowe tutaj. Problem w nas, potencjalnych wyborcach tkwi w tym, że nie głosujemy. Szanowny rządzie, jeśli dotąd zadbaliście, by przed wyborami poinstruować inne narody tego kraju wysyłając im ulotki w Urdu lub Hindi, to dlaczego nie przyjmiecie do wiadomości, że Polacy, Słowacy, Litwini, Łotysze też potrzebują pomocy w ich języku?

Bardzo się cieszę, że Polacy dostrzegli problem. W końcu. Moim zdaniem na wyspach właśnie rodzi się sprzeciw rodaków, który dotyczy też innych krajów Europy. Jesteśmy mocno marginalizowani w Holandii, Austrii, Włoszech, a ostatnio Niemczech. Dobrzy robole, ale niech sobie nie myślą (!) i to się odbywa w białych rękawiczkach, bo godzi w jednostki, które machają na to ręką dla spokoju rodziny.

Ostatnio przeczytałam list prezesa PIS Jarosława Kaczyńskiego do Polaków w Londynie oraz śledzę jego „niby” stawianie się Cameronowi. Nie, nie potrzebujemy pomocy faceta, który potrafił spierdolić stosunki polityczne szybciej, niż nasrać komuś na wycieraczkę. To podczas rządów PIS, począwszy od jesieni 2005 roku rzesza Polaków wyjechała w świat i niech mi Jarkacz nie mówi, że to wina Tuska jedynie. To właśnie wtedy, kiedy wszyscy uciekali, prezydent Lech Kaczyński stwierdził, że wyjechali jedynie nieudacznicy. Toteż dziś, po tylu latach, kiedy należy zabiegać o głosy wyborców prezes PIS już widzi nas inaczej.
Nieudacznicy nie zapomnieli.
TVN24 mnie ostatnio rozwaliła! Podała informację, że średnia krajowa w naszym kraju wynosi – uwaga! - 4.221 złotych polskich! Jak zwykle ubawiłam się po pachy czytając komentarze internautów. „Czytając od tyłu, czyli 1.224 to się zgodzę” napisał ktoś. Kolejny powtarzał się wielokrotnie i mocno zapadł w mojej pamięci: „Jeśli jem kapustę i ryż, a mój szef mięso, to statystycznie obaj jemy gołąbki”.

Podsumowując, niech się prezes PIS nie wtrąca w nasze interesy w Europie, bo my, Polacy jesteśmy mądrym narodem i damy sobie radę w kulturalny sposób. Już niejednokrotnie pokazaliśmy, iż potrafimy się zjednoczyć, jeśli chodzi o naszą przyszłość.
Tymczasem trzymam kciuki za Polaków pod Westminsterem. Sila to przeciez jednosc!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz