wtorek, 26 czerwca 2012

Odeszła...

...A stało się to wszystko tak szybko, że od samego myślenia zapiera dech. W całym tym nieszczęściu dobre było to, że cierpienie trwało tak krótko.

4 komentarze:

  1. mówiłaś, że do badania w środę nie dożyje... przykro mi.

    OdpowiedzUsuń
  2. No, tak cos czulam. Mi tez, ale...jak wyzej.

    OdpowiedzUsuń
  3. przykro mi

    Mam taka panią Boguchwałę, lat 89, jesli tylko nie odezwę sie do niej przez dwa tygodnie to zawsze a to palec złamie, albo noge skręci, ostatnio rozcięła głowę skrzynka na listy ale i tak nie zatrzymało ją to w domu, chyba ma motorek w pewnym miejscu. Dawno temu uczyła mnie rysunku, wychodzi na to, że znam ją dłużej niz moja mamę... ona ilustrowała moja ksiązkę:)
    Boje sie o nią.

    OdpowiedzUsuń