czwartek, 22 grudnia 2011

Słodkiego miłego życia...

...Tak korzystając z okazji.
Poza tym oczywiście tego, czego sami sobie życzycie i niech Was diabli szerokim łukiem omijają.Choroby niech skisną już w skarpetach. A wiara, nadzieja, serce i duch z Wami niech będą. Niech będzie też tęsknota, czarodziejska. Bez niej nie byłoby magii świąt. To co? Czarodziejskich, nie?

Z wielkiego śpiewania zostało mi i dominuje nad "Lulajże Jezuniu" to:

A Long Time Ago In Bethlehem
So The Holy Bible Said
Mary's boy child, Jeusus Christ
Was born on Christmas-day

Hark now hear the angels sing
A king was born today
And man will live forever more
Because of Christmas-day

While shepherds watched their flocks by night
They see a bright new shining star
They hear a choir sing the music
It seemed to come from afar

When Joseph and his wife Mary
Came to Bethlehem that night
They find no place to born that child
Not a single room was in sight....

5 komentarzy:

  1. To ja Tobie: Świąt spędzonych tak jak lubisz, z tymi, których kochasz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czarodziejskich Athi, dla Ciebie i Miśki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystkiego najlepszego, radosnych świąt dla Was:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciesze się, że doszła:) Zabieraj sie Mama do roboty, tez musisz napisać:)

    Wam czarodziejskich świąt zyczę a sobie nuuuuuuuuuuuuuuudnych:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czarodziejskich Athi, dziękuję :) Piękne życzenia!
    :D

    OdpowiedzUsuń