niedziela, 9 października 2011

Panie... tu piekarnia!

Bohaterem dnia był neapolitański chleb nadziewany - Tortano, który znalazłam dzięki Beacie (Zastępczość) na blogu Pistacio:)

Byłam przekonana, że jeśli chodzi o wypieki, jestem w lesie i w paprociach, przykryta gęstą warstwą torfu oraz kleszczy. A tu... Ta dam!

7 komentarzy:

  1. Piękny! Cieszę się bardzo, że zrobiłaś, że się udał i smakował. Dziękuję za wiadomość. Pozdrawiam i miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurczę, a przepis dasz?? Czym jest nadziewany?? Wygląda pysznie...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. no, no:) My wczoraj znowu zrobilim i jedlim:) Poczęstowalim kaszubskich aborygenów:) smakowało do ostatniego okruszka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lo, dziekuje i z tym chlebem na pewno bedzie mila:)

    Kasik, przepis jest u Pistacjo-lo, mam já zalinkowana.:)Tam sa i przepisy na nadzienie, przepisy naprawde super, ale to musialam po swojemu ze wzgledu na diete.

    Bea, no nie da sie obok tego chleba przejsc obojetnie, no nie da:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. A gdzieżeś to piekła ? W prodiżu ?

    OdpowiedzUsuń
  6. łał - podziwiam i się oblizuję

    OdpowiedzUsuń