wtorek, 23 sierpnia 2011

U Daisy

Najpierw chciałabym podziękować Daisy, Dochtorowi i Morycowi za wspaniałą gościnę. Było cudnie, acz niestety krótko. Chociaż w sumie to chyba lepiej odjechać zanim się gospodarzom dziurami od nosa nie wyłazi, nie?

Nie będę opisywała, jak było. Pokażę Wam.














Cała rodzina Daisy jest przeurocza i jestem szczęśliwa, że poznałam ich w realu:)

15 komentarzy:

  1. się dołączam do podziękowań, było przecudnie :) a athinie dziękujemy za pierogi!! (chociaż właściwie to powinnam podziękować również za ten gulasz co go zaraz będę wcinać śliniąc się)
    ds

    OdpowiedzUsuń
  2. No widać, że zabawa się udała. Chyba nawet Dochtoru miał niezłą, patrząc na te bańki mydlane, które tam na zdjęciu widać :D

    Pierogi to ja bym pożarła :P

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja Was laski przepraszam, że taka niepozbierana jakaś byłam. Za dużo wrażeń chyba :-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Anovi, bylo swietnie, a Dochtoru jest uroczy i oaza spokoju. Daisy za to tryska energia i japa jej sie nie zamyka:) Moryc, jak nas zobaczyl, to zlapal sie za glowe i spierdolil. Potem przyszedl, znow zlapal sie za glowe i znow spierdolil. Dopiero w sobote rano jakos laskawiej na nas spojrzal:))))

    Daisy, ja tam zadnego niepozbierania nie zauwazylam:-)

    Athina.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tomka poznałam tylko po okularach, tak wyrósł. Miśka to śliczna panna (fajna fota jak się czai na Moryca :)) Wyrażam jednak żal, że na zdjęciach nie ma Was drogie panie. No ani kawałeczka!?
    :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Malgoska, ja sie nie lubie focic. Aparat mnie nie lubi.;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Małgoś, ja mam dwa zdjecia, oba z wózkiem :-))))
    To wiesz...
    Chyba nie zamieszczę :-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. anovi, oj zjadłabyś, zjadła. oj jeszcze jak! myśmy je jedli na śniadanie, obiad i kolację. i przegryzki w trakcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja jeszcze w poniedziałek ostatnią porcję pożarłam, zanim Dochtór z pracy wrócił, bo jak amant w pacierzu - zeżarłby sam chyłkiem w wychodku!

    OdpowiedzUsuń
  10. A pewnie, że bym zeżarła. Ona o tych legnickich to mi od roku pisuje i szczuje mnie, jakie to dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Anovi, Ty, nie klam, ze od roku tak wypisuje...:d:P

    OdpowiedzUsuń
  12. A niby od kiedy? Rok mnie szczujesz! Tak tak, czas zapierdala Kochana tylko my się nie starzejemy o!

    OdpowiedzUsuń