wtorek, 30 sierpnia 2011

Tatuś i ich stringi

Siostra doniesła, że tatuś ze trzy razy umawiali się ze swoją dentystką na naniesienie małych poprawek w szczęce i trzy razy odwoływali oraz przekładali terminy. Ciężkie buty mieli, bo byli w fazie rozcieńczania krwi.

Po szlajankach doszli do siebie, odsztafirowali się w odprasowane na kanty polo i bojówki do kolan, gdyż upały nawiedziły Legnicę nieziemskie i poszli do doktorki. Ona zaś była na niego już tak wkurwiona za te blokady w kolejce, że na dzień dobry wykrzyknęła – a jak pan przychodzi do mnie ubrany?!

Moim zdaniem mogła go opierdolić za wszystko inne, albo za rzeczywisty powód wkurwa, ale za ubiór? Tatuś tez przez chwilę pozostali w konsternacji, a potem wykrzyknęli:
- A co, w stringach miałem przyjść?!

12 komentarzy:

  1. Jak to mówią: każdy powód jest dobry ;>
    Tatusiowi gratuluję riposty! W niemożebny upał to nie lada wyczyn :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Riposty Tatunia aż się proszą o wydanie w formie książkowej :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Głupia pizda, myślała, że Tatuś przyjdą w garniturze?! W taki gorąc???

    OdpowiedzUsuń
  4. KRD, kocham to, co napisalas!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie no bo tak na logikę, no! Ma przerost formy nad treścią, jak proboszcz z Pieścirogów. Dentystki to france są.

    OdpowiedzUsuń
  6. prawie się zlałam... w pracy! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. boskie są te riposty Twojego Tatusia

    OdpowiedzUsuń
  8. Athina, Tatuś na prezydenta:)))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Boski jest, nie? Jeszcze Ds u mnie byla, jak siostra to opowiadala. Poszczalysmy sie. Wyzwiska typu: fesciak, froim, padluch, zlamas, ten łeb, kiecok (na ksiedza), pierdolnica nigdy nie zostana przez rodzine zapomniane.

    Ade, brą Bloże na prezydenta i wogle na te tereny. Tatuś straciłby na uroku i wartości;) Athina

    OdpowiedzUsuń
  10. Tatuś boski, ciekawe czy dentystkę też udało mu się rozbroić?

    OdpowiedzUsuń