środa, 15 września 2010

Byki do roboty, bo jak nie, to podatek!

Przeczytałam u ade wzmiankę o bykowym projekcie.

Bezdzietni Polacy po 40 roku życia mieliby płacić specjalny podatek od – UWAGA – wygody nieposiadania dzieci.
„Nie może być tak, że w społeczeństwie nagradza się myślących tylko o swojej wygodzie” - powiedział Mirosław Kasprzak z PSL.

Nie rozumiem tej wypowiedzi. Jak to nagradza? Czy bezdzietni mają jakieś ulgi podatkowe? Są obecnie specjalnie pielęgnowani przez państwo? Nie. Czy fakt, że może ktoś nie czuje się na siłach podjęcia odpowiedzialności za inne życie, to jedynie wygoda? Czy Konstytucja nie gwarantuje wolności wyboru?

Wreszcie, czy niewygodą jest posiadanie dzieci? Urodziłam Miśkę, bo było mi za wygodnie. Normalnie wyszlajałam się po Europie za moje pieniądze, od których odprowadzałam składki emerytalne i podatki i było mi tak wygodnie, że se machnęłam dziecko, żeby się w końcu ta pieprzona wygoda skończyła. Po to, kochani ma się dzieci w mniemaniu pana Kasprzaka.

Mamy niż demograficzny? No coś takiego! Niewiarygodne. Zaskoczył nas, no nie? Jak zima zaskakuje drogowców. Ale polskie dzieci się rodzą, a jakże, tyle, że nie w Polsce. Albo rodzice wyjeżdżają z dziećmi ze swojej ojczyzny, żeby godnie żyć. Za chwilę Niemcy otworzą rynek pracy, a tam becikowe oraz opieka socjalna jest na godnym poziomie. I znów ubędzie młodych.

Jakąż to znów karę wymyślono miast zachęty! Jest problem, to jebniemy podatki.

Kiedy szukałam pracy w Polsce załamywałam ręce. Sekretarki szukano po wyższym administracyjnym za grosze na początek. Z wyższym administracyjnym powinno się mieć robotę na stanowisku dyrektora, nie sekretarki. O, przepraszam, teraz to się nazywa asystentka powiedzmy zarządu. Tymczasem korporacja wcale nie musi gwarantować awansu. Zaś ludzie z wykształceniem zawodowym zarabiają takie grosze, że uciekają z kraju do obcych fabryk. Ci z wyższym zreszta też.
Wywiozłam z kraju dwóch podatników, siebie, która mogła łożyć na obecnych emerytów i dziecko, przyszłość ZUS, a takich jak ja jest rocznie, ho, ho.

A teraz weźmy na przykład pana X, który pracuje sobie jako księgowy. Kobiety rzucały go jedna po drugiej, bo nudny i nie chce mieć dzieci. Pan X nie czuje się na siłach. Uważa, że byłby kiepskim ojcem i nie lubi dzieci. Jest mu z nimi nie po drodze. Przepraszam bardzo, czy za racjonalne i ,moim zdaniem, mądre podejście do tematu ma zapłacić podatek od wygody? Czy lepiej niech zmacha dzieciaka jakiejś kobiecie, płaci alimenty, dziecko niech dorasta bez ojca, ale będzie podatnik!

Jeżeli tak, to ja proponuję taki podatek nałożyć na księży. Mamy ich w kraju ho, ho oraz ho!
I co mnie interesuje ich sekciarski celibat? Nałożony zresztą po to, by potomstwo nie dziedziczyło majątku. I podatek dochodowy niech w końcu zaczną płacić.

Może by tak usprawnić system i jego chore dziury, zamiast godzić w wolność obywatela?

14 komentarzy:

  1. to nie przejdzie, taki temat zastępczy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bea, o tym juz kiedys PIS pizgal, na samym poczatku. Ja nie wiem, czy to jest temat zastepczy. Mamy powazny problem z kulejacym ZUSem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak , to jest zajebista sprawa, zwłaszcza podatek na księży i zero dotacji z naszych podatków....rząd by miał czym zakleić dziurę budżetową i księgowy był by spokojny....

    OdpowiedzUsuń
  4. Że nie wspomnę o tych, którzy dzieci po prostu mieć NIE MOGĄ, z powodów medycznych. Znaczy co, nie dość, że ukarani przez los niepłodnością jeszcze zostaną ukarani przez państwo podatkiem tak? Pomijając kasę, którą ludzie płacą za leczenie tejże niepłodności, a zapewniam (z własnego doświadczenia), że kosztuje to niemało albowiem nasze PRORODZINNE państwo niestety nie refunduje ani badań ani leków. Zajebisty pomysł, nie ma co. Kolejny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasik, ci maja byc szlachetnie pominieci... Oraz w zwiazku z tym rodzi sie kolejna dyskusja nad dofinansowywaniem in vitro. takze sklanianiem spoleczenstwa do adopcji sierot. Niech pan X - ksiegowy zaadoptuje dziecko, niech mu sie uda, a potem niech sprawi, zeby to dziecko z nim bylo szczesliwe. Oraz on z nim...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ludzie moga NIE CHCIEC MIEC DZIECI i to bez chamskiego kwestionowania dlaczego. Podzialu, ze ten to nie moze, dobra, odpuszczamy, tej nikt nie chcial, ale starala sie, osmiuset ja we wsi przelecialo i nikt nie zasial, tez odpuscimy. Ale Kowalski ma chate, prace, nosz kurwa i po czterdziestce. Dawa go. Do Urzedu Skarbowego, do jego departamentu bykowego. Karta, pin, baranie, pin i zielony....

    OdpowiedzUsuń
  7. Eeee, a to nie jest jakas kaczka dziennikarska ?? :-/

    OdpowiedzUsuń
  8. a lekarze i prawnicy mają już kasy fiskalne?

    OdpowiedzUsuń
  9. Tarsis, jaka kaczka? masz konkretne wypowiedzi politykow. Wuguglaj sobie;)

    miss, przykladow jest sporo. Fora internetowe zawrzaly.;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tarsis, nie kaczka, tiwi też podawało.

    Athi, bez cenzury puszczam do druku;)
    Reszta wczoraj:*

    p.s. przepraszaju, ja poszła na herbatku;)

    OdpowiedzUsuń
  11. o rany boskie co za chory, idiotyczny pomysł. to nawet na prima aprilis za głupie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dlatego pytam, czy kaczka... Zenada to malo powiedziane. Ja juz zadko na polska polityke zerkam, ale widze, ze takich kwiatkow dalej nie brakuje :-)))
    To jest tak absurdalne, ze normalnie nie wierze, ze to na powaznie ...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tarsis, bykowe bylo juz w Polsce do konca lat siedemdziesiatych. Dlatego niektorzy gwizdza, ze PRL bis nam sie kroi;)

    OdpowiedzUsuń