czwartek, 19 sierpnia 2010

Idzie dostać!

- Nóg dostała, normalnie wyszła – rzucałam ogniami w łazience poszukując pincety.
- Ja nie brałam – automatycznie pisnęło dziecko, co mnie jeszcze bardziej rozjuszyło. Siedziałam ale cicho, bo przypomniał mi się mój ojciec i jego wieczne poszukiwania grzebienia. Oraz to, że my, kurwa, rzeczywiście tego grzebienia nie zapodziewałyśmy!
„Tak, jasne, wy nigdy niczego nie bierzecie!”, tudzież słowa rozbudzonej o piątej rano matki: „Na łańcuch sobie ten grzebień powieś!”
Dlatego tylko mamrotałam pod nosem, a ona stała bezczelnie w progu łazienki i patrzyła.
- Co tak stoisz? Idź sobie, zostaw mnie, ja muszę pobluzgać. - machnęłam ręką.
- Powiedz to. - złapała się pod bok.
- Co?! - Już taka wkurwiona.
- Ludzie święci, przecież to szaaaałłłłu idzie dostać! - i pobiegła szelma do swojego pokoju zarykując się ze śmiechu.
Ja pierdolę, przecież to szału idzie dostać!

13 komentarzy:

  1. buhahahahha - Miska jest świetna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieci to nas znają na wylot:)

    OdpowiedzUsuń
  3. no widzisz, wcale brzydko nie bluzgasz:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A idzie idzie :)
    Ale przyznasz, że to bardzo urocze co? I od razu napięcie ciut zelżało :)
    A rzeczone ustrojstwo znalazłaś? Pewnie leżało gdzieś na wierzchu i śmiało się równie intensywnie jak Miśka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak to czytam to strasznie brakuje mi Twoich telefonów ;) ale już zamówiłam internet z telefonem, jak wrócę to będzie, i też będę miała w końcu bezpłatne telefony do europy, więc się strzeż!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ds, to mamy podobny problem - brak telefonów od Athi:>

    A Miśka wymiata:)))))))Matka bój się:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Too-tiki, ona mnie ukatrupi moja bronia:))))

    odwodnik, a jak celnie strzelaja, nie?

    Beata, czasem mi sie wyrwie...ladne, buahahahha:)

    Anovi, znalazlam. jak sie spier...znaczy upadlam z tych schodow, to zahaczylam o szafke stojaca przy wannie. Pinceta lezala pomiedzy.

    ds, nie mam zaladowanego voipa, wydzwonilam na komorki do rodzicow. Ale co tam, niebawem bedziesz online, wiec...:)))))

    ade, podlacz mikrofon i kamere;)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Co za zgaga mała, nie ?
    Ale chyba Ci wkurw po takim dictum Miśki przeszedł ?

    No i jak noga, kuleżanko ?

    OdpowiedzUsuń
  9. Daisy, lepiej. Gips sie lamie pod spodem przy paluchach. Dobry znak;)

    Ale Duda zalapala jakies swinstwo. Najpierw myslalam, ze to strupy po walkach, ale nie, sie roznosi zaraza i klak wylazi. Trzeba do weta w te dyrdy, uwazam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tym mnie rozwala Werwolf, umie :-)

    Dokładnie tym samym!
    On sam też ma swoje, jak i Babcia i Dziadek. I tak nabijamy się z siebie wzajemnie.

    Działa!

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie to inaczej, za karzdym razem w "MOIM" koszyczku znajduja cudze przedmioty....

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurde balans no. Napisałam wczoraj komentarz i gdzie on?? Zeżarło?? No w każdym razie Miśka wymiata, jestem jej dożywotnią fanką:))

    OdpowiedzUsuń
  13. o! jak ja lubię "kurde balans" :)

    OdpowiedzUsuń