środa, 28 lipca 2010

Dziewczynki nie mają jajc

Do psów wrócimy niebawem. Nawiasem bardzom ciekawa, co też mi powiedzą w urzędzie miasta. Już zgrzytam zębami, choć nie wiadomo czy potrzebnie.
Wczorajsza, godzinna rozmowa telefoniczna z Daisy o psach, szybko zeszła nam na koty.
- Ty, a mój wczoraj...
- Hyhyhy, a mój dzisiaj...
O rasach też było.
- Podczas mojego ostatniego pobytu w Polsce widziałam tablicę z rasami kotów. Identyczne jak nasze sklasyfikowano pod rasą leśny kot norweski - zaśmiała się Daisy. - Wikingowie przecież przyjeżdżali tutaj ze swoimi kotami. - dodała.
Pozachwycałyśmy się naszymi dziadygami jeszcze trochę, jakie one są piękne, a jakie mądre, a jak pieknie śpią i gadają oraz z czachy dają. Po czym przeszłyśmy do tematu kastracji.
Otrzymałam cenną naukę po co, dlaczego, kiedy.
Dudek Leonard klejnoty jeszcze posiada. Zdradziłam Daisy, że bardzo bym chciała znaleźć taką samą kotkę, by zafundować sobie potomka.
- Jeśli ci się uda, to ja piszę się na kocicę. - powiedziała Daisy.

Miśka rozmowe zarejestrowała jedynie z jednej strony, toteż z ogromną ciekawością zagaiła mnie o tę kotkę.
- Chciałabym dla Dudka poszukać żony, takiej jak on, żeby mieli takie same dzieci. Wtedy razem z ciocią Daisy weźmiemy sobie po koteczku.
Dziecko podskoczyło w euforii i poszło myśleć. Wróciło za chwilę i powiedziało:
- Wiesz co mamusiu, ja widziałam kota dziewczynkę na ulicy. Nie była taka sama, jak Duduś, ale to na pewno była dziewczynka, bo nie miała JAJC!
Omal nie wbiłam wyszczerzonego uzębienia w deskę do krojenia

11 komentarzy:

  1. Jak nie ma jajc to ani chybi dziewczynka ;) No jak nie jak tak ;)

    Dzieci.... :) Ich logika czasem powala na kolana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No ale ja mam jajca! To jak to jest?

    OdpowiedzUsuń
  3. No jak nie mają JAJC ? Ja mam. Siedem. Chłodniczych w lodówce :-))))

    Miśka i jej konkluzje mnie kiedyś zabiją.

    :-))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Anovi, czyli rozowa kokardka dla kazdego kastrata...:)))

    Lorenza, powiem o tym dziecku. Jestem pewna, ze bedzie Ci chciala zajrzec pod ogon.:))) Potem pomyslimy o tym, jak to jest;)

    Daisy, ja mam 24 za jedyne 1,45 funta:)))))

    OdpowiedzUsuń
  5. jaja - worki meskie, jadra
    jaja - poczucie humoru (miec jaja)
    jaja - kurze

    Miec jaja, nie miec jaj.
    Skopac jajca chujowi.
    Nie miec jajc - byc na pewno dziewczynka. Nie, no mam atak...:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. nie do podrobienia jest Miska:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. i - no hallo - ja mam w lodówce ze 100 przepiórczych jaj, własnej hodowli rzecz jasna

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w ogole nie zaczailam, ze Twoj blog nie ma hasla !!!
    No ladnie, dopiero teraz sie obudzilam :-)

    TARSIS

    OdpowiedzUsuń
  9. umarłam ;))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  10. ;)))))))))))))))!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. kurna, moje koty facety tez nie maja jajc...ale za dziewczynki robic nie będa:) dziecko rezolutne, super, miłego szukania kobitki:)
    Too-tiki, 100 jaj własnej hodowli, niesamowite, to ile masz tych przepiórek?

    OdpowiedzUsuń