wtorek, 13 kwietnia 2010

Wszystko będzie jak należy...

Jakże trudno przejść do porządku dziennego po tym, co stało się w minioną sobotę. Jest mi bardzo przykro, łączę się w żalu z rodakami, rodzinami ofiar...

- Ale życie musi toczyć się dalej - powiedział do mnie w niedzielę mój angielski menadżer i ze smutną miną poklepał mnie po plecach.

Musi, przecież nie jestem w stanie niczego zmienić. Tylko tkwi we mnie jeszcze ten szok - przecież to nie może być prawda.

Podczas przerwy inny, polski menadżer wyraził obawę, że jeżeli brat prezydenta stanie do wyborów, to naród z litości może wybrać jego. Ja mam o naszym narodzie jednak lepsze zdanie - to też nie może być prawda. A juz teraz, po tym Wawelu...

Cóż, przytoczę motto Szeherazady - "Wszystko będzie jak należy, na tym trzyma się świat." Mocno w to wierzę.

6 komentarzy:

  1. Ja niestety też się boję opcji prezydenckiej "Kaczyński Reaktywacja"...
    Jedna już napisała w księdze kondolencyjnej, że przeprasza za brzydkie słowa jakimi określała prezydenta...
    Ja używałem przeróżnych obraźliwych słów i się tego nie wstydzę i przepraszać nie będę. Co nie zmienia faktu, że mi go szkoda jako człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem Ci tak Athi, jestem absolutną przeciwniczką tego co dzieje sie w Polsce odkąd...
    Ale wstyd mi zwyczajnie po ludzku, że mówiłam tak źle o Nich, o wielu, o Prezydencie, o Jego Żonie, o całym PiSie...
    Ale po ludzku, nie politycznie.
    Teraz telewizja, w ogóle media pokazują inne "twarze" Tych Ludzi. Dlatego tak mi xle z tym, że klęłam w zywy kamień.
    Politycznie jestem absolutną lewicą, od zarania.
    Zginął w tej katastrofie "mój faworyt".
    Nie wiem jak będzie.
    Jednak wierzę, że będzie inaczej.
    Gdybym miała mozliwość przeprosiłabym Tych Ludzi po ludzku.


    p.s. Twój angielski menedżer za poklepanie Cię po plecach ma u mnie brawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kim innym był pan Lech Kaczyński, kim innym Prezydent RP Lech Kaczyński.
    Nie ma znaczenia jakim był człowiekiem prywatnie. Dla nas ma znaczenie jakim był jako prezydent naszego kraju.
    Tutaj nie zdał egzaminu w całości. I tyle. Za złe zdanie o nim przepraszać nie mam zamiaru.

    A Jarosław zakończył żałobę w perfidny i obrzydliwy sposób.

    Mam nadzieję, że może co mniej betonowi przejrzą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szeherezado - oby Twoje słowa nie zamieniły się z żelazne piętno:>

    OdpowiedzUsuń
  5. Wobec smierci wszyscy jestesmy rowni i po ludzku szkoda kazdego czlowieka, ktory stracil zycie w tak tragiczny sposob. Caly czas mysle i kombinuje jakie uczucia towarzyszylyby mnie gdyby to byl bush? I mysle, ze chyba byloby mi go zal jako czlowieka, ale na pewno nie jako prezydenta. I wcale nie mialabym wyrzutow sumienia.
    Probuje sie dopytac o zaslugi Pana Kaczynskiego jako prezydenta, zaslugi konkretne dla kraju. Nikt nie odpowiada, ale jedna osoba napisala "byl wrazliwym dobrym czlowiekiem z poczuciem humoru"
    No ja przepraszam, ale taki jest moj Wspanialy i takich cech oczekuje wlasnie od meza. W stosunku do prezydenta mam nieco wieksze wymagania. Tez sie obawiam o przyszlosc Polski.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w pelni popieram slowa Sze, zepsul nam stosunki z sasiadami, ciagle wszystkich naookolo tylko oskarzal, nie byl dobrym dyplomata, dal zbyt duze fory klerowi. Non stop weszyl skandale, chcial zrobic z nas panstwo policyjne. Caly PIS. Nie mam zamiaru mowic teraz, w obliczu smierci prezydenta, ze bylo inaczej, bo kurwa nie bylo. Ale to nie zmienia faktu, ze zal mi go jako czlowieka.

    OdpowiedzUsuń