wtorek, 27 kwietnia 2010

Kierunek Paryż.

Decyzja podjęta, na poczatku lipca jedziemy samochodem do Paryża. W ten sposób wyszło mi najtaniej, a i nie będzie się tam trzeba bujać metrem do Disneylandu, bo zabiorę nawigację, więc pffff!
Teraz trzeba będzie Lagunkę oddać na gruntowny przegląd, żeby potem nie okazało się, że to, co miało być najtańsze, wyszło najdrożej. A gdyby nawet coś się stało, to przecież będę we Francji francuskim autem, nie zedrą ze mnie, chyba, że przez wzgląd na angielskie blachy zedrą, hihi. E, bez przesady, nic się nie stanie, to auto nie jest takie stare '99. Z Norymbergi do legnicy kilkakrotnie jeździłam 16 letnim Fordem Eskortem, to był młot nie do zajechania, a tak psioczą na Fordy.

Z chwilą podjęcia decyzji ogarneła mnie Rajzefiba. Już bym pojechała. Jestem ciekawa ds, która szlachetnie zaoferowała nam nocleg i nawet na to konto zakupiła dżinsową kanapę. I Żabki, jej synka jestem ciekawa, Luwru, do którego nie dotarłam w 2001 roku i w ogóle, przecież rozumiecie, nie?

I przywiozę sobie cały bagażnik czerwonego wina!

Ja pierdolę, jak ja się cieszę!

19 komentarzy:

  1. Oj... Paris.
    Bede tam 2 miesiace wczesniej :P
    Wielkie co ja pisze , Srogie miasto a co do metra, jest cudowne.... Lubie ten Chaos ....

    OdpowiedzUsuń
  2. eskort to najlepsze cudo na swiecie - miałam to wiem o! Ostatni rzut kupiłam. Żałuję, ze już nie bedzie Bolero2.

    A Paryż chłoń i za mnie, bo ja pewnie z powodów wiadomych ni hu hu:>

    OdpowiedzUsuń
  3. No to bedziesz sie szwedac po Paryzewie:)) Pieknie i nawet troche zazdraszczam, ale moze kiedys.. :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdraszczajcie, bo ja sobie sama tez zazdraszczam;))))

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze nie zakupiłam, boże, muszę się pospieszyć ;) ja się cieszę BARDZIEJ.

    OdpowiedzUsuń
  6. luwr jest w pierwszą niedzielę miesiąca gratis. i 14 lipca. a może na 14 przyjedziecie?

    OdpowiedzUsuń
  7. Paris Paris... Bon voyage! Kurwić już się nauczyła po francuskiemu? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ds, nie za bardzo wlasnie, bo bedzie szczuplej o jedna tygodniowke. Porobilam juz rozliczenia co na co itp. Musi byc 16 wyjazd. W piatek tuz przed polnoca, bo do 6.00 rano Eurotunel jest za 55 fuli, potem juz drozszy. No i zalezy mi eby Miska spala. Zastanawiam sie jeszcze nad tym, czy aby nie od razu w sobote rano wjechac do disneylandu i miec to juz z bani, a wieczorem z kopyta do Ciebie. Mysle, ze tak byloby najlepiej.

    Du, idz w pizdu:))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Uprzedze za wczasu, zebyscie mnie nie obsmiewali. Mam karte bankowa, ale ja musze na obczyznie miec forse w garsci, rozplanowac, widziec ile jeszcze bla, bla. Zupelnie nie mam glowy do analizowania, przeliczania waluty. A jak wleze na debet, to moj bank jest wtedy kurwancka drogi.

    OdpowiedzUsuń
  10. To nie beło z francuska! ;P
    Wersja light to "merde" (czyt. merd), wersja ostrzejsza to putain (czyt. pitę). A nie jakieś słowiańskie idź w pizdu albo NA chuj, a nie w chuj! ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. ds, on mnie uczy brzydko mowic! Jakbym niewystarczajaco bluzgala po slowiansku;>>>>

    du, merde to cholera chyba, co? A ta pita???????

    OdpowiedzUsuń
  12. powiedz mu "va te faire foutre" ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Du, mowie Ci - va te faire foutre! A tak wogle, to "kurwic sie po francusku" tez nie jest z francuska. To jakies algierskie narzecze musi byc. Ty terrorysto!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bimbam sobie, bo wiem, ze nie odpisze do srody... Obecnie terroryzuje Wégry, ha!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta nastepna ktora bedzie stala na Bramkach autostradowych i drobne liczyc aby oplaty zaplacic..... KORKOWA zabawa turystow ... wqur... mnie :-/

    OdpowiedzUsuń
  16. > ds: Foch! Ja się foutrować nie muszę, bo mam od tego ludzi! ;>

    > athina: Merde to gówno. Putain to taka pospolita kurwa, z resztą ds jest tu specjalistką. ;)

    OdpowiedzUsuń