środa, 24 marca 2010

Trzecia zmiana.

Od 22 marca miało być bizi w pracy. Ehe, chyba zapomnieli dodać - przyszłego roku, bo w tym nic się nie zmieniło. Za to od 4 kwietnia powstaje nocna zmiana. Wciągnęłam się na listę. Decyzję uznałam za słuszną z czterech powodów:
a) Miśka nie będzie musiała wstawać po 4 rano, żeby jechać do opiekunki.
b) W przypadku jej choroby nie będę musiała brać wolnego. Jest na tyle duża, że pozwoli mi pospać, a dospać będę mogła, jak Jola wróci z pracy.
c) Będę pracowała pięć nocy w tygodniu, a nie dwa dni.
d) Stawka godzinna jest wyższa o 70 pensów.

Obiecałam dziecku w czerwcu Disneyland, a przy obecnym trybie pracy nie zarobię nawet na bilety kolejowe. I nie tylko o to chodzi, a o wszystko. Trzeba bedzie od razu odkładać na operację plastyczną, żeby mi za kilka miesięcy jakiś fachowiec worki spod oczu usunął, hehe! A może nie będzie tak źle? Pożyjemy, zobaczymy. Na razie się cieszę.

13 komentarzy:

  1. w sumie jak masz wstawać o 4 to faktyznie równie dobrze można na nocną zmianę, ale zastanawiam się kto będzie z Miśką w nocy jak Ty będziesz w pracy..?

    OdpowiedzUsuń
  2. No jak to kto? Przecież jeszcze dwie osoby tu mieszkają, a ona i tak śpi sama. Nie budzi się w nocy na siku itp, więc luz. Gorzej będzie, jak zamieszkamy same, wtedy zrezygnuję z nocek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Calkiem dobre rozwiazanie, przynajmniej na teraz. Zycze powodzenia:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Już zacznij sobie kremy pod oczy wklepywać. Disnejlend pod Paryżewem? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Du, a skad, w Los Escujos Hollywood:P:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Du, a wogole, to rechotałam strasznie z wyczytanego w sieci pamietnika chirurga.
    Wtorek mię zabił był:

    "Zła passa trwa. Dziś, podczas operacji plastycznej znów zabrakło skóry. Co prawda pożyczyłem troche ceraty od ajenta bufetu, ale ileż można nadużywać cudzej zyczliwosci zwlaszcza, ze czlowiek nie jest przeciez zwiazany ze sluzba zdrowia.;>:D

    OdpowiedzUsuń
  7. chwilowa zmiana rytmu tgodniowego - chwilowa zwyżka rytmu w portfelu;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Athi, weź tylko pod uwagę fakt, że nocki wykańczają. Pomimo spania w dzień. Rytm się czlowiekowi totalnie zaburza, niestety.
    Na krótką metę - i owszem, da się, ale nie zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  9. no ja też za Daisy - nie zazdroszczę.Pracowałam kiedyś przez miesiąc i miałam totalnie dosć.
    Tak czy siak wspieram,bo to przecież Disneyland czeka;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Du, stronka - www.ciapek.pl, tam masz wiecej tego. To jest pod pamietnikiem chirurga.

    Daisy, wiem, ale muszem na razie. Jak bede padac na rylo, to dam sobie spokoj.

    I wlasnie ten disneyland, kurwa, no obiecalam, a ona o niczym innym nie gada i tylko tym ostatnio zyje:)))

    OdpowiedzUsuń