wtorek, 23 lutego 2010

Laguna, Beata i chlopiec z zespolem downa.

Lagunka wrocila do domu i znow smrodzi na ulicach Derby. Niech smrodzi, podatek za to wcale nie jest maly. Ale ze mnie pasztet. Bo place, to moge zanieczyszczac srodowisko? Z drugiej strony ma katalizator, to az tak nie smrodzi. No, polepszylam sobie.

Przyznam, ze poranne spacery do miasta byly calkiem przyjemne. Powroty niestety mniej. Te siaty wbijajace sie w skostniale rece, te swetry, kurtki, szaliki, pot cieknacy po plecach i najgorsze... Torebka ciagle zeslizgujaca sie z ramienia. Lazilam wygieta w chinskie osiem zeby ta wstretna torebka znow nie opadla, a ona i tak opadala. Stop, siaty na chodnik, torebka na ramie, siaty w rece i znow marsz... Jezyk wisial mi po kolana, aby do domu, aby rzucic wszystko tuz za progiem. Brak mi kondycji oraz checi na takie eskapady. To nie zycie, to meczarnia z ciaglym bluzgiem na pysku. A jak fajnie sie nosi koci zwirek, 10 litrow. Pffffffff! A, i siate wypchana kartonowymi sokami, ktore bezlitosnie obijaja sie o nogi. To jest, kurwa, sielanka!

Poszlam w piatek do warsztatu i omal nie ucalowalam mojej wozidupy. Stala tam taka biedna w towarzystwie szczanego mercedesa klasy es i jeszcze bardziej szczanego passata. Zrobilam krotka runde na wysokich obrotach i przywiozlam psiapsiolke do domu. A teraz swieci sie rezerwa, a ja mam tylko na czynsz oraz podatek drogowy, huehuehue!

Ale, ale... Zakupy mam porobione na zapas;) Do pracy zas moge jezdzic z Dana, o! Gorzej bedzie z Miska, bo nie wiem, ktora z nas bardziej za autem tesknila.

Mialam te notke wlasnie na tym zakonczyc, ale przed chwila zadzwonila Beata, opiekunka Miski. Dziewczyna jest po prostu zlota dla dzieci. Ostatnio wziela pod opieke Artura z zespolem downa. Ojciec wychowuje go tutaj samotnie, zona mieszka w Polsce, ale bynajmniej sie nie rozstali. Niebawem ona przyjedzie w odwiedziny. Powod przyjazdu ojca z niepelnosprawnym synem do Anglii jest oczywisty. W mgnieniu oka dostal dom oraz NA BANK spore dofinansowania. Plus dodatki na ubranie... Jest tego duzo, nawet nie wiem ile, co i jak, bo nigdy sie tym specjalnie nie interesowalam. Problem tylko w tym, ze Beata opiekuje sie nim przez 12 godzin, wyzywienie spoczywa na jej barkach, a otrzymuje 12 funtow za dzien. Malo tego, czesto chlopiec zostaje u niej do 3.00 w nocy, bo ojciec sprzata gdzies w kuchni i ma nienormowany czas pracy. Bilans ostatniego tygodnia byl taki, ze za 38 godzin dziewczyna dostala 50 funtow. Pierwsza wsciekla sie jej matka, potem jej chlopak, a na koncu ona sama. Zazadala 2 funtow na godzine. Pan na to, ze to za duzo, bo on zarabia 200 tygodniowo i poszuka innej opiekunki.

- Dlatego do ciebie dzwonie. Czy on nie ma dofinansowan? Bo wiesz, ja bym nie chciala czlowiekowi robic krzywdy - zapytala niepewnie.
- Beata, moja corka jest pelnosprawna, ja powinnam zarabiac tyle, co on, gdyby ta robota byla, a dostaje dofinansowanie do wyplaty i na dziecko. Facet na razie wykorzystuje ciebie! Jak zejdziesz z tych dwoch funtow, to bedziesz frajerka.

We wszystkich dokumentach o dofinansowania jest zapytanie o niepelnosprawnosc. Raczej nie bez powodu. Poza tym chlopiec jest bardzo absorbujacy, osacza Beate, ale ona sobie z tym radzi. Gorzej radzi sobie z tym jej chlopak, ktory nawet nie moze jej pocalowac, bo zaraz jest bity i kopany. A ten cwany wyga nie umie zrozumiec, ze wszystko ma swoja cene. Zmienia opiekunki jak rekawiczki i to ma byc dla tego dziecka dobre? Stary jebany skurwiel.

24 komentarze:

  1. ależ niech szuka innej opiekunki, powodzenia ;) podtrzymuj ją na duchu koniecznie.

    po "bynajmniej" musisz dać "nie", czyli "bynajmniej się NIE rozstali". popularny błąd. tak samo jak po "wcale".

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, tak, masz racje, ale nie bede juz poprawiala, bo by Twoj koment byl nieaktualny.

    Pewnie, ze bede, tylko Beacie tego chlopca jest zal. Frajerzy nie rosna na drzewach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Poza tym ten facet powinien zapewnic mu wykwalifikowana opieke. Do tego tez by dostal dofinansowanie i dziecko by przebywalo w domu. Taka opieka jednak kosztuje 7 funtow za godzine. Gdyby doplacono mu polowe, zawsze zostaje 3,5 do zaplaty samemu... A to dla "..." za duzo.

    OdpowiedzUsuń
  4. popraw, żeby się niepoprawne nie utrwalało szan. czytelnikom. komentarz może se być nieaktualny, nie będę płakać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurwa, co ????

    On jej płaci mniej niż 2 funty za godzinę za opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem ????

    A niech SPIERDALA na drzewo!

    No aż mną zatrzęsło!

    OdpowiedzUsuń
  6. Normalnie za opiekę nad dzieckiem płaci się co najmniej 6 za godzinę. Nad dzieckiem zdrowym i bez obciążeń. Bo wiadomo, że dziecko chore moze mieć specjalne wymagania a więc i opieka jest droższa. Dochodzi do tego nienormowany czas pracy - siedzenie z podopiecznym po nocach. No żesz jakbym chuja dorwała to nogi z dupy.

    Niech ta dziewczyna zażąda godziwej stawki - jakie 2 funty ??? Co najmniej 5.85 na godzinę - to jest najniższa krajowa w tej chwili!

    OdpowiedzUsuń
  7. Daisy, tutaj na czarno za opieke bierze sie 3-4 funty za godzine. Lub ustala stawke dzienna.
    Teraz najlepszy patent! Dzisiaj, jak facet mial juz zaplacic 2 na godzine, to przyszedl po chlopca po 7 godzinach! czyli co? Pierdolil w czape, bujal sie po pracy kij wie gdzie, bo mial frajerke do siedzenia.
    Derby jest male, znam Goske, ktora wczesniej sie nim zajmowala, okazuje sie, ze jej placil 20 dniowki, i za 8 godzin! No nie jebany cwaniak?????

    OdpowiedzUsuń
  8. Cwaniak. Niech ona od niego spierdziela w podskokach. Ja wiem, że dziecka szkoda, ale kunia co to jest ? Caritas ????

    Jemu ciężkie pieniądze splywają z opieki, kutafonowi!

    I na te jego cięzkie pieniądze JA płacę PODATKI!
    Dawaj adres chuja. Pojadę i spuszczę mu wpierdol :-)))))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja Ci pomoge, wybijemy mu gorne jedynki i skopiemy jadra;)))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Zarabia na chorobie syna. Komentarz raczej zbyteczny.

    Matka, Ty se nie torjebke a plecak spraw. Albo taką torbe na ukos człowieka!
    ;-)
    (sama noszę, to wiem, nie?)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sze, wiem, wiem. O plecaku myslalam, ale tez pomyslalam, ze jak nabede, to zapesze i Laguna jeszcze dwa tygodnie tam bedzie stala, to nie kupilam. Myslalam tez o torbie na kolkach, ale to chujowo ja tak ciagnac za soba... I te krawezniki, nie?
    :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  12. To juz jest skurwysynstwo wysokiej klasy, zarabiac na wlasnym dziecku. A ta mamuska, co to w Polsce zostala to tez musi byc niezla dziunia, ze dala dziecko, w dodatku chore takiemu kutafonowi. Nie mam za grosz litosci nad takimi wieszlabym za pizdy i jaja na haku u rzeznika!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Stardust, ja mam na to wszystko straszna wyjebke. Nie bede oceniac mamuski, sruski, pierdziuski. Dla mnie liczy sie Beata. To jej mam pomoc. Ludzie okazuja sie byc zawsze kurwami i wazne jest, by im to kurestwo z nosow wyciagac. Amen.

    OdpowiedzUsuń
  14. usiłuję się nie denerwować. grunt że teraz jej zapłaci te 2 przynajmniej. a beata niech się uczy że tacy też bywają na świecie. bo jak się ma miękkie serce to trzeba mieć twardą dupę.

    OdpowiedzUsuń
  15. chciałam coś napisać, ale po przeczytaniu komentarzy już nie mam co ;(

    OdpowiedzUsuń
  16. co za kutas - złamas, szkoda słow

    OdpowiedzUsuń
  17. ds, a ja niecierpliwie czekam na to, kiedy znajdzie nowa opiekunke. najlepiej za funta! Tymczasem Beata oglosila sie, ze podejmie sie opieki nad dzieckiem. Cos znajdziemy:)

    Izabello;))))

    Tioo-tiki, mi nie szkoda slow, tylko brak!;))))

    OdpowiedzUsuń
  18. Biedny dzieciak...:( Że ma takiego ojca znaczy.

    OdpowiedzUsuń
  19. zzatchlo mnie z nerw:(


    p.s. no co? co masz do kolek? cudna jest torba na kolkach! ja starsza pani se ide do lidla, naklade full i nic mi nie urwa;)
    A torbe to se na ukos (jesli ma odpowiednio dlugi pasek!) przerzuc, lub plecak kup:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kasik, no biedny, ale dlatego nie mozna tez facetowi dawac sie wykorzystywac.
    Opiekunki dalej nie znalazl. Watpie, ze w ogole szuka.

    ade, nic nie mam do kolek. Ale wole dupe posadzic na czterech;) A torbe na ukos? te? Hahahaha! Musialabym chyba chodzic z reka w gorze;)))) O plecaku mysle, dojrzewam do niego.;)))

    OdpowiedzUsuń
  21. To ja tylko powiem kuku:)) Ty wiesz o co chodzi:))))

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiem, wiem. Dobrze, ze wrocilas:)))))

    OdpowiedzUsuń
  23. Plecaczek nosić trza na garbie. Plecaczek a nie torebunię od Gucciego! ;)

    OdpowiedzUsuń