wtorek, 9 lutego 2010

Chora Laguna.

To byl zwykly skret w lewo, podczas ktorego moja ukochana Laguna zatrzesla sie pod prawym przednim kolem. Zamarlam zaraz po zjechaniu na pobocze. Sprobowalam znow ruszyc. Sprzeglo, jedynka - krrrrryyyyyyk! Cale szczescie centrum miasta i sto metrow do najbizszego warszatu. Niestety ciapackiego. O ironio, ten sam Ciapak podbijal mi przeglad techniczny w sierpniu. Sporzadzil liste usterek na 250 fuli, a nie zrobil nic! Ja zas zaplacilam, a jakze. Moze tak mialo byc, ze spotkamy sie ponownie? Z dzika wrecz ciekawoscia czekam na rachunek. Powyzej 100 funtow zrobie drake. No zrobie, takie mam nastawienie i basta.

13 komentarzy:

  1. A pewnie, zrób. Bo auta nie psują się ot tak sobie... A pieniądze nie rosną na drzewach :) Niestety.

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. to zrob!
    (ja poczekam za winklem:P)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsza draka po angielsku? Super pamietam moja pierwsza:))) A nie zapomij opisac.

    OdpowiedzUsuń
  4. dzwonilam dzisiaj do niego, wycenil na 300 funtow! Wscieklam sie, kazalam szukac uzywanej czesci i powiedzialam, ze podejde tam z kims, kto sie na tym zna. W sobote poprosze o to takiego Zbyszka. Trzymajcie kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  5. o to fiutki i naciagacze!
    czymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To pewnie lrzeglob lub walek napedowy... Urzywany hmmm:-/

    OdpowiedzUsuń
  7. Łokurwa! Walcz Dziewczyno z ciapatymi oszustami! 300 funciaków to przegląd u dentysty kosztuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiedz ze za 300 ty mozesz nowa fure kupic a nie usterke naprawic!

    OdpowiedzUsuń
  9. melduję obecność:) i obiecuję być grzeczna

    OdpowiedzUsuń
  10. Odwodnik, padlam na cyce teraz, buahahahah!:)

    OdpowiedzUsuń