niedziela, 6 września 2009

Notka informacyjna.

Ja wiem, że sto lat mnie nie było, ale proszę mi to wybaczyć, gdyż w dalszym ciągu nie posiadam własnego kompa.

Pieniądze z wygranej przed sądem pracy zainwestowałam w samochód i tym samym stałam się właścicielką granatowej Laguny. Jest piękna, piękniejsza od Fieściny i ma bajery, ha!
- Mamy muzyczkę! - zapiszczała moja córka.
Dlaczego auto jest tutaj ważniejsze niż laptop? Otóż dlatego, że dotychczas za dojazdy do pracy buliłam 5 funtów dziennie! Tymczasem już mam komplet współpracowników chętnych na dojazdy ze mną za 2 funty. Poza tym z własnym środkiem transportu większe są szanse na znalezienie zatrudnienia w razie WU.
Problem był z ubezpieczeniem, a ściślej z jego kwotą. Przez dwa tygodnie szukałam jak najtańszego, w tym czasie oszczędzałam na nie. Ale udało się.

Ta inwestycja była najbardziej rozsądna i przyszłościowa. Mam już skompletowane papiery o dofinansowania, jutro wysyłam. Myślę, że za ok 6 tygodni będę miała już własne mieszkanie. Wynajęte, bo nie chcę czekac w nieskończoność na dom od miasta. Miśka musi mieć własny pokój.

Na razie ciągle czekam na informacje z biura edukacji w sprawie szkoły dziecka. Wiem, bo dzwoniłam, że aplikacja doszła.

Mamy kota! Małego skundlonego persa, co się przybłąkał i płakał w krzakach - Dudek Leonard.

To tyle, czysto informacyjnie, bo czas mnie goni.

Mogę jeszcze tylko powiedzieć, że naprawdę ciężko pracuje na swoja wypłatę. W pocie czoła i pleców, ale nie żałuję.

Trzymajcie się, ściskam Was mocno.

20 komentarzy:

  1. jak dobrze,ze się odezwałas:)i jak dobrze ,że wszystko się powoli układa, pozdrawiam serdecznie, z całego serca życzę powodzenia,
    całusy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. :-))))

    Athi, dzięki za telefon :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten huk co bylo slychac, to mi kamien z serca spadl:)) Tak bardzo sie ciesze ze sie odezwalas i widac ze sobie radzisz i poslugujesz sie glowa;))) No kocham Cie babo!!!! za to zes taka dzielna jest.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie martw sie, my tesz rabotujemy.... zapierda..... :) nie sama jestes :P

    OdpowiedzUsuń
  5. no to dobrze, że wszystko dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. no to zaczyna się układac:-)) oby jak najlepiej:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ;)
    co te koty tak się wałęsają tam u was?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. znowu mi szczęka opadła. babo, jesteś niesamowita. jak jeszcze kiedyś od kogoś usłyszę jakieś "nie da się", to zdzielę nahajką przez plecy i wyślę biegusiem na Twój blog.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tak właśnie myślałem, że zajęta jesteś robieniem oszałamiającej kariery i dlatego nie pisałaś.
    Widzisz, powoli powoli i niedługo przyślesz nam bilety do Anglii, na uroczystość nadania Ci tytułu szlacheckiego i co byśmy zwiedzili przy okazji Twój zameczek w Szkocji czy innej tam Walii. :))

    OdpowiedzUsuń
  10. taa... no to wszyscy wiem od czego mamy rowek na du**ie ... zeby pot po nim splywal;o)

    OdpowiedzUsuń
  11. Athi, umiesz jeździć po lewej stronie...?? Dla mnie nie do pomyślenia było jechać na rondzie w lewo, czuję, że zaliczałabym stłuczki jedna za drugą. Że nie wspomnę o dźwigni zmiany biegów pod lewą ręką...:))) Powodzenia, napisz coś czasem, nie?:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześc !!! Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko ok, czytam i wnioskuję że trzymasz sie dzielnie i przesz do przodu! Trzymam kciuki za Was. u mnie chyba tez szykują się zmiany, z Grecją będę miała przyjemność tylko w trakcie moich tam wakacji i urlopów. Tak postanowiłam. Czeka mnie teraz zima i najprawdopodobniej w Szwajcarii, jeżeli wszystko pójdzie dobrze. Trzymam kciuki za Was i za nas.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  13. ojesooo! lewostronny ruch?!
    Odważnaś Athino:))))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Się cieszę, że aż nie wiesz jak normalnie. Ale ronda to chyba są wyzwaniem, co?

    OdpowiedzUsuń
  15. Matko jedyno !!! Slonce najdrozsze odezwij sie w koncu,jak tam zyjesz ??!
    Buziole zostawiam dla Cie i Miski :****

    OdpowiedzUsuń
  16. A tam na tej wyspie Kafejek nie ma abys cos wstukala??

    OdpowiedzUsuń
  17. pracoholiczka zostaniesz w koncu..
    masz tam jaki telefon??

    OdpowiedzUsuń