czwartek, 6 sierpnia 2009

Schody.

Leżałyśmy już w łóżku, gdy przypomniałam sobie, że na dole w łazience zostawiłam spodnie. Mogły sobie tam wisieć do rana, ale ja wolałam po nie pójść i spierdolić się z angielskich schodów.
Zatrzymałam się na ścianie czubkiem głowy, aż mi lampa błyskowa pizgnęła pod kopułą. Na nodze w dwóch miejscach wyszły potężne guzy i krwiaki, ale to jeszcze pipa. Prawe śródręcze oraz nadgarstek mam w kiepskim stanie. Nie puchnie, ale potwornie boli.

Położyłam się z powrotem do łóżka w totalnym szoku i stresie, czy bedę mogła pójść do pracy. Poszłam. To był najcięższy dzień pracy w moim życiu.
Jutro tylko do 13.30 i wolny weekend.

Mam doła. Mam autentycznego doła i jakiś taki żal w sercu...

32 komentarze:

  1. Aaaaa. Przerabiałam pracę ze zlamanym żebrem. Dobrze, że weekend przed Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Athi, ja się spektakularnie spierdoliłam z angielskich schodów ze trzy razy w życiu. Gdzie raz skończyło się na naderwanym barku i pękniętym żebrze. Dwa razy były mniej dokuczliwe, bo se tylko dupsko obiłam.

    Trzeba cholernie uważać, bo schody to oni mają z gatunku niebezpiecznych :-(

    OdpowiedzUsuń
  3. o żesz.
    Że też ci się przypomniało.
    ja też spadłam kilka razy ze schodów.Polskich schodów.
    Dochodzę do wniosku że człowiek w kłopotach generuje wokół siebie kłopoty dodatkowe.
    Bo zakręcony,zatroskany,nerwowy itp.
    Trzym się dziewczyno.Nie daj się ,a stłuczenia niech nie bolą.

    OdpowiedzUsuń
  4. A co z tymi schodami w Angli??? Tesz innej strony sie podchodzi???
    Wiem ze gdzies w Skandynawi sa dzwi inaczej robione tz.jakos inaczej sie otwieraja ... no zawiasy ...
    se teroz z polski przyjechol , piwko wypija i pojda moje schody posprawdzac , moze tez angielskie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. schody . W senniku pisze (a ze schodzilas w nocy wiec mozna to tak zinterpretowac) ... spoznione , pomyslne zalatwienie sprawy. A ze sobie jeszcze dupsko obilas wiec dodam ze bedzie : bolesne , spoznione aczkolwiek pomyslne zalatwienie sprawy. Widzisz ... pozytywnie.... trzeba pozytywnie;o)

    OdpowiedzUsuń
  6. o jezu. no trudno. nic nie złamałaś i to najważniejsze. poboli poboli i przestanie, mam nadzieję i trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  7. A ode mnie masz plasterek i caluska w bolace miejsce :***** i przytule Cie jeszcze i poglaskam :)))))

    u moich pociech to zawsze dziala ;))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Diesel - schody są zazwyczaj wąskie i strome, a dodatkowo wyłożone dywanem. Można się tak pięknie wy...kopyrtnąć przez ten zazwyczaj śliski dywan na brzegach schodów, że historia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzieki, dzięki;)))
    Daisy, te nie maja dywanu. Na gołe dechy leciałam. Ręka trochę jednak dzisiaj spuchła. Znaczy dłoń z wierzchu. Ech...Jakoś to będzie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Daisy, nic mi o schodach nie opowiadaj bo znam te poczocie wolnosci lotu. Ale wieksze i lepsze doswiadczenia w Lataniu ma nasz przyjaciel DWK'a i jego powinna skonsultowac na nastepny raz. ....... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. hey, blondyna. sprawdz maila bo nie wiem czy sms doszedl.

    OdpowiedzUsuń
  12. 100 lat z okazyji imieninow :)
    coby sie wsjo spelnilo i zycie lzejsze bylo:) buziole w gebole :)
    a marzenia sie spelnia i to szybko :):*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  13. Własnie, dzisiaj Athiny jest! Ściski i cmoki od Gdańskiej Zatoki!
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. zyczenia z hameryki, mam nadzieje ze prezent doszedl :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Athuś, a Ty sobie powtarzaj: jestem córką wszechmocarza, żaden schód mnie nie przeraża! :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. ooo najlepsiejszego ! :)))))
    i zdrowej ręki !

    OdpowiedzUsuń
  17. To ja znow spozniona z zyczeniami, ale wiesz ja Ci zawsze wszystkiego co najlepsze!!!!! Glowa do gory i zadnych dolow, doly przeganiaj, bo one tylko utrudniaja zycie. No usmiech na twarz i niech sie te stluczenia goja szybko:)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Athus Wszystkiego Najlepszego !!!. Pamietaj puste nie boli :o))))))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ha, bardzo dziekuje. Albo nie, nie dziekuję...
    Prezent Mareczku doszedł, wow:)

    Poza tym mam objawy pekniecia kosci srodrecza... Chuj tam, zrosnie sie. Jedna kosc w te czy w tamte.
    W najblizszym czasie napisze Wam wiecej:)))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Spóźnione, ale szczere życzenia wszystkiego najlepszego i oczywiście szybkiego powrotu do zdrowia. Współczuję bardzo:(

    OdpowiedzUsuń
  21. najbardziej spóźniona, jak zwykle - ja. Najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  22. Niech se Lorenza palmy pierwszeństwa nie przyznaje :-))))

    Ja się jeszcze bardziej spóźniłam. Jak się nawet spóźniłam na to spóźnienie!

    Athina - Wszystkiego!

    OdpowiedzUsuń
  23. O, ja to się dopiero spóźniłam, ale nie mniej mocno życzę wszystkiego naj, naj, naj...

    OdpowiedzUsuń
  24. Athi wybacz. Na swoje usprawiedliwienie mam to iż jakoś tak bezczasowo ostatnio żyję, nie wiem jaki jest dzień tygodnia, że o dacie nie wspomnę. Oraz to że zamiast na blogach szlajam się na stronach z artykułami dziecięcymi wybierając spacerówkę dla naszej Gnidy. Ale ściskam imieninowo i życzę Ci spełnienia wszystkich marzeń ofkors:)

    OdpowiedzUsuń
  25. To i ja się przyłączę! Serdeczne życzenia!

    OdpowiedzUsuń
  26. hej, no jak tam ręka i reszta?

    OdpowiedzUsuń
  27. Athino, w związku z tym, że wybywam na ponad 2 tygodnie i nie będę miała dostępu do netu i NIESTETY nie będę mogła sie dowiedzieć co u Ciebie ani tym bardziej skomentować prosze o nie wyrzucanie mnie z listy osób mogących Cię czytać.

    Dzięki

    Mam nadzieję, że z ręka jest wszystko OK.

    OdpowiedzUsuń
  28. Athi--> Daj jakis znak zycia, chociaz dwa slowa tu w komentarzach. Meczy mnie ten dolek i zalosc w sercu.. nie poddawaj sie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. athina, no weźże się odezwij. ktoś wie co jest?

    OdpowiedzUsuń
  30. Net w domu jest, ale nie chce dyndac przy kompie Doroty. Obecnie jej nie ma, ale Stefania zajmuje mnie dyskusjami bez konca.:)))))

    OdpowiedzUsuń