sobota, 20 czerwca 2009

Przy sobocie.

Lodowaty koktajl truskawkowy był pyszny. Niebo i orzeźwienie w gębie, gardle, żołądku… Chore drogi oddechowe i gorączka są mniej niebiańskie. Powiem więcej, są kurewsko upierdliwe. Kiedy ja w końcu zrozumiem, że nie mam 17, tylko 37 lat? Jestem starszą panią i powinnam zacząć o siebie dbać? Może teraz, po kolejnych męczarniach, bolesnym „szczekaniu” po nocach, łykaniu antybiotyków oraz syropków to do mnie dotrze.

Moja sąsiadka była na zabiegu usuwania guza z piersi. Wyjęto trzy białe i gładkie guzy, oraz dwa brzydkie, sine i twarde torbiele. Boimy się czekając na wyniki badań w trzech ośrodkach. Na szczęście humor jej dopisuje i jest dobrej myśli. To przecież takie ważne.
Chałupę mam rozgrzebaną. Piętrzą się książki do spakowania, czasopisma do wyrzucenia, ciuchy do oddania. Smutno mi na to patrzeć. Ale z każdym dniem coraz mniej.

Zaczyna mnie chwytać rajzefiber. Trochę nieporadnie rozglądam się po domu i jeszcze nieporadniej wybieram szmaty, które pojadą z nami. Może jak wyzdrowieję, będę miała na to więcej siły i jaśniejszej myśli.

Miśka mnie dzisiaj rozwaliła. Słyszałam, jak kłóci się z dziećmi na podwórku. Wyszłam na balkon i zobaczyłam, że wojna toczyła się o czerwoną kredę. Olałam dziecięce spory, wróciłam do krojenia kapusty i nagle wpadła ona. Czerwona ze złości.
- Mamo, ja już chcę jechać do Anglii i mieć spokój, bo mam dość tych bachorów! – Zatrzęsło się moje ciało.
- Masz tu paczkę chipsów, to zaraz ci dadzą kredę… - Pomysł przypadł jej do gustu.

Sprzedam Wam jeszcze przepis na sałatkę z kurczaka. Dla mnie i Miśki wystarczają dwie porcje rosołowe, z tych mniej gołych, albo dwa udka. Gotuję w przyprawach, drobię, kroję cebulę w paski, dodaję sól, pieprz, olej i hojnie ocet balsamiczny. Pycha.

No, to idę łyknąć ambrosolu.

15 komentarzy:

  1. Jak tak czytam :
    Rajsefiber i olej i cebula to wspomina mi dziadka.... Zawsze jak sie gdzies wybieral to go na polpietro wolalo ;)
    Aby ci przeszlo ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No przestan!!! Mrozony koktajl truskawkowy Ci zaszkodzil i Ty myslisz ze to wiek?? Kobieto, to nie ma nic wspolnego z wiekiem, ja pozarlam kiedys dwa opakowania lodow to tak pol galona bylo razem i ni diabla nic mi nie bylo. Masz po prostu wrazliwe drogi oddechwe, czyli zbrakowana jestes:)))) ale to nie wiek!!!! 37 lat to Ty jestes szczyl:))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Stardust, którejś z witamin mnie wyraźnie brak:)))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam podpowiedziec:)) czy sama wiesz:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Podpowiedz, bom ciekawa, jak owa witamina po Stardustowemu brzmi:))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Stardust, jeszcze chciałam do tych lodach, co je galonami pożarłaś. Otóż lody mają to do siebie, że się je trochę w ustach potrzyma, zanim przełknie i japa je ogrzewa. Zas taki zawiesisty, łąpczywie wypity koktail jest znacznie niebezpieczniejszy i zdradliwy. Moja koleżanka się tak zimnym mlekiem załatwiła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ot ciekawa baba:))) jak ja zwal tak ja zwal te witamine, wazne zeby doustnie i lacznie z pedzlowaniem migdalkow:))))
    To fakt ze lody sie trzyma w otworze japowym, ale powiem Ci ze jak skonczylam to mi bylo tak cholernie zimno, ze wskoczylam pod koldre:)) Ale ja w dziecinstwie wygralam zaklad i zezarlam najwiecej lodow z 10 dzieciakow bioracych udzial w zawodach pozarlam wtedy 42 kulki. Pan sprzedajacy lody byl bardzo zdziwiony ze nastepnego dnia znow przyszlam na lody z tym ze juz w mniejszej ilosci:)

    OdpowiedzUsuń
  8. No to rzeczywiście, gardełko masz nie od parady:))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie po lodach raczej japa, gymba albo gardlo nie boli.moga Lodow zjesc ile sie do. Tylko fajnie pomalutku bojak za szybko to czolo mi zacznie ... no straszny bul..
    Moze ktos wie dlaczego??

    OdpowiedzUsuń
  10. Krew za szybko Ci w żyłąch zapierdala, żeby ogrzać stary organizm, to i głowa boli...Hihihi!

    OdpowiedzUsuń
  11. Moj ojciec jak bylam w wieku 6 lat wrocil po dluzszej nieobecnosci do Polski. Na poczatku bylo slodko, tatus tiutal nademna, cyckal itd. az naprawde narozrabialam i trafila mi sie bura od ojca... Postalam, popatrzylam i mu powiedzialam..."wiesz co, ty to sobie wracaj spowrotem do tej Ameryki" :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bachory są bezwzględne i wredne;>:))))))

    OdpowiedzUsuń
  13. szczere, moja droga, szczere :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Co się niejenokroć objawia czystą żywą wredotą;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie martw sie Athino o sasiadke. Lekarz ktory operuje z reguly od razu moze powiedziec czy guz jest zlosliwy. Jesli nie usuneli piersi to znaczy, ze guz nie jest zlosliwy. W innym przypadku wycinaja wszystko razem z wezlami chlonymi. Oni pierwsza ocene robia juz na sali operacyjnej, wiec badzcie dobrej mysli :) I pozdrow sasiadke :)

    OdpowiedzUsuń