niedziela, 21 czerwca 2009

Duszę się!

Moja mama najbardziej lubi leżeć”, „Moja mama najbardziej lubi oglądać M jak Miłość”, „Moja mama najbardziej lubi nic nie robić”. Przypomniały mi się laurki spłodzone przez kolegów z klasy mojej chrześnicy na okoliczność 26 maja . Matki wypierały się tych charakterystyk, jak żaby błota i to było najzabawniejsze.
- Ja nie mam czasu na leżenie!
- Nie pamiętam kiedy oglądałam M jak Miłość!
- Gdyby nie ja, to kto by robił?!

Przypomniałam sobie o tym podczas, gdy podsłuchałam moje dziecko tłumaczące koleżankom, iż jej mama dużo pisze i jest pisarką. Niech i tak będzie. Dobrze, że nie mówi, jak o ojcu, że on tylko gra.

Nie pamiętam za to, kiedy tak żałowałam, że kończy się niedziela. Och, pamiętam, przed pójściem na zwolnienie. Tym razem, choć nie pracuję, żałuję tego miłego, letniego chylącego się ku zachodowi dnia. Pełnego ciepła, słonecznego i sąsiedzkiego i … Jutro ma kurwa padać. Już się chmurzy.

W pewnym momencie wyszłam na balkon, wiadomo, kontrola. Miśka siedziała jak trusia i powtarzała za Weroniką angielskie słówka. Ten fragment, który nieomal mnie udusił, napisze fonetycznie ze względu na wymowę TH. Weronika wypowiada to jako F.
- Heloł – Nauczycielka podniosła rękę.
- Heloł – Posłusznie powtórzyła uczennica.
- Hał ar ju? – Weronika.
- Hał ar ju? – Miśka.
- Ajm fajn, fenk ju. – Weronika.
- Ajm fajn, FAK ju. – Miśka.

Dziękuję za uwagę, idę się dusić dalej.

14 komentarzy:

  1. ...matko boska whiskis pelna..:D:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mona, nie mogę załapać whiskis, wyjaśnij proszę:)))))

    OdpowiedzUsuń
  3. poczekaj polskie znaki wsadze ;o)
    modlitwa młodego komunisty w Polsce, leci tak...
    "matko boska, łaskiś pełna"
    a polski komunista na emigracji na probie do pierwszej komunii, powiedział tak...
    "matko boska whisky(ś) pełna"

    wiec, wszystko przed Toba, moja droga.teraz kapujesz?:D

    OdpowiedzUsuń
  4. hyhyhyhy:))))))))))))))))))))
    a za "zachodnim" dokladna dokumentacja:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobna, wesoła sytuacja, syn pytany w szkole - kim jest ojciec - Był operatorem wózków widłowych (Stapplerfahrer) - odpowiedział, że Hochsztaplerem. Bo wysoko podnosi palety... Hoch staplen.

    OdpowiedzUsuń
  6. Docia oj bedziesz Ty miala jeszcze nie raz podobna sytuacje:D Wtedy to sie chyba razem posikamy ze smiechu. Buziaczki slonce i pakuj sie juz cholera oraz mocy przybywaj :D:***

    OdpowiedzUsuń
  7. No to już mi się zakodowało. Lepiej niech nikt mnie nie pyta "how are you", bo wiadomo co może usłyszeć :)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Krótko, treściwie, na temat. Bez zbędnych ozdobników, niemamczasów, śpieszęsię.
    :-)))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaczytana w Twego bloga,wyjac ze smiechu,zorientowalam sie,ze moj syn nawial i znow sie obija,wiec pytam:
    -Philip,gdzie jestes ?
    -w pokoju !!!
    -a co tam robisz?
    -no jak to co?Lekcje !!!
    -pozwol do mnie geniuszu....a co tu (czyt.duzy pokoj) robi twoj tornister :> ???
    Poniewaz opowiesc o Miscie mnie rozbroila...moj syn wywalil mnie z kapci i nie bylam w stanie nic wiecej powiedziec ;)))

    Achh ta dzisiejsza mlodziez ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Westfalit - :))))))
    Daisy - mi tez się już w głowie zagnieździło:)))
    Sze - w samo sedno:)))))
    Foka - ano:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiesz, matka mojego dziecka też jest pisarką. Dziewczyną od słów. I chujowo zarabia, oj chujowo.... Nie docenia się piśmiennych w tym kraju

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdybym lezala i ogladala M jak milosc to pewnie moje dziecko nie posiadaloby sie ze szczescia :( A tak moje dziecko moze tylko napisac "Moja mama jest pracoholiczka " :(:(:(:(

    OdpowiedzUsuń