wtorek, 5 maja 2009

Scena wyciska łzy!

Miśka nie chciała uczyć sie kroków. Latała po domu z różowym mikrofonem i wyginała się po swojemu. Nawet to i miłe dla oka było, ale podejrzewałam, że widownia ją sparaliżuje.
Ostatniej lekcji tańca udzieliła jej wczoraj kuzynka Julia, którą zabrałam ze sobą na dziesiejszy "Mini playback show".
Widząc tremę "rywalek" mojej gwiazdy, poprosiłam Julię, by wystapiła razem z nią, tańcząc obok. Ale, jak się okazało, to był średni pomysł, bo Miśka uparcie śpiewała i tańczyła zwrócona w stronę Julki, bokiem do widowni i tyłem do jury. W związku z czym przez całe minuty trwania utworu wyłam w duchu "odwróć się!".
Dziecko skończyło, ukłoniło się kuzynce, dziękując jej za uwagę. Dopiero brawa sprawiły, że łaskawie na nas spojrzała. Speszyła się jeszcze bardziej i uciekła do mnie na kolana. Dzięki moim pochwalom odzyskała pewność siebie i ochoczo jęła wyśpiewywać refren "Hej sokoły" z następną uczestniczką.
Jury przyznało jej wyróżnienie, jak wszystkim innym poza podium, dyplom i kolorowankę. Podium dostało po koniku. Takim malutkim, ale koniku i Miśka wpadła w płacz.
- Mamusiu, ja też chcę konika! - Wskazała palcem na dyrektorkę, nagradzającą któregoś z trójki zwycięzców figurką, co ma ze trzy cm wzrostu. Nic to, że moje dziecko ma w domu konie dziesięć razy większe. Te konie były dziś najpiękniejsze.
Miśka poznała smak przegranej. Porażka była dla niej nie do przełknięcia, bo jej nie rozumiała. Przecież dała z siebie wszystko, a konia nie dostała. Widząc jej łzy zastanowiłam się, czy to jest odpowiedni czas na rywalizację. I jak ja jej to w ogóle mogę wytłumaczyć? Przyszło mi na myśl tylko:
- Słoneczko, bo ty tak odwróciłaś się od wszystkich, że nikt cię nie widział, jak pięknie śpiewasz, a jak tamte dziewczynki skakały, to sama skakałaś, prawda?
- Ale Ola miała te wielkie włosy (peruka) i dostała konia! - Powiedziała cicho.
- Ola zrobiła półszpagat, też cię nauczę i będzisz lepsza.- Odpowiedziała Julia.
Serce mi się kraje, bo ciągle nie wiem, czy jej uczestnictwo było słuszne. Na 15 maja mamy oddać prace na temat "Żyj zdrowo". Tym razem ja umoczę w tym moje ręce po łokcie, bo rodzice dozowleni.
Jeśli mam być szczera, to jestem szczęśliwa, że Miśka w ogóle została wyróżniona, za ten absolutny brak talentu scenicznego.
Fotki dołożę jutro, bo kabel leży u siostry na parapecie.
łom

9 komentarzy:

  1. dam ci swoj bo fotki chce luknac, a co do porazki nie wydaje mi sie ze ja poniosla. Wystapila- jasne ze tak, dala z siebie wsjo- malo powiedziane.
    No to moze jakis maly klipik jak mama spiewa z cora DODKE:D:*

    OdpowiedzUsuń
  2. westfalit, masz łądny makijaż? To uważaj, bo ja te jebana płytę zamierzam schować na zawsze. Amy teraz bedzie.
    Mi sie tez nie wydaje, by poniosła, ale konia nie ma....:D

    OdpowiedzUsuń
  3. od kilku dni nie nakladam tapety na moje potforne lico, ale jak cos specjalnie na strzala sie umaluje, ale warunek mam jeden. Przy melodyjach Dodki :P
    Czy ja Ci pisalam ze jestes kochana franca? Jesli nie to juz to masz :P:):*

    OdpowiedzUsuń
  4. Athina, dobrze wybrnęłaś z sytuacji. Miśce na pewno było przykro, ale to nie pierwsza i nie ostatnia porażka jaką poniesie, oby ich było jak najmniej :-) Nawet dorosłe osoby nie potrafią się czasem pogodzić, że przegrały ( ja nie potrafię :-))) a co dopiero Miśka. No i ten koń, kurde, nie mogli rozdawać krów ???

    OdpowiedzUsuń
  5. jak zamieścić kometarz?!
    batumi

    OdpowiedzUsuń
  6. no dobra, to w takim razie jeszcze raz - podziwiam i przyklaskuję, a zazdros\zczę ogromnie - to odnośnie poprzedniej notki

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaraz pójdzie do szkoły i tam rywalizacja będzie chlebem powszednim. Paranoja zaczyna się od przedszkola, sama widzisz, że rodzice zaangazowani po uszy. Ale nie zatrzymasz tego.
    Julka odniosła zwycięstwo, bo pracowała, uczyła się i na scenę mimo tremy wyszła i zaśpiewała. To jest zwycięstwo :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie unikniesz rywalizacji, im wcześniej tym lepiej chyba...
    Sama nie wiem.
    Też rzucam kurwami jak czasem darza mi się obejrzec "mam talent" i wyskakuje tam jakieś dziecię pokroju dziewusi lat 10 śpiewającej dziwny jest ten świat.
    Urwałabym rączki u samej dupy ale mamuśce
    Wiadomo bowiem wszem i wobec, że to programy dla dorosłych.
    dla dzieci jest "mini szansa na sukces".

    OdpowiedzUsuń
  9. Młoda też przeżywała porażki.Głupia pinda pani w przedszkolu najpierw wyznaczył ją do rpzestawienia - jedna z lepszych rol,a potem ....potem zmieniła na inną dziewczynkę!!!
    pochorowalo mi się dziecko z tego wszystkiego a za późno się o tym dowiedziałam niestety,bo choć ją to gryzło to się nie przyznawała.

    Wiesz,twoj ma zdecydownie lepsze doświdczenie POMIMO wszystko:)

    OdpowiedzUsuń