poniedziałek, 25 maja 2009

Orientacja seksualna Mija.

Nie ma się co oszukiwać, mój pies chyba jest gejem. Sprawa się rypła, gdy jedna z suczek na ulicy mojej siostry dostała cieczkę. Naliczyłam osiem sztuk kundli warujących pod drzwiami do klatki schodowej plus Mijo. Jednakże nie był on zainteresowany suczką nic a nic, nawet, gdy chłopak wyprowadził ją na spacer. Za to psami a i owszem. Sześć z nich przeleciał, dwa były za wysokie. Potem te przeleciane wskakiwały na niego, a on poddawał się temu z wyrazem rozkoszy oraz aprobaty na pysku.

Widok Mija posuwającego inne psy nie jest dla mnie obcy, ale zawsze zrzucałam to na karb dominacji. Psy bowiem tak mają, że silniejszy wskakuje na słabszego i akt, który może wydawać się czysto seksualnym, jest jedynie regulacją hierarchii w stadzie.
Jednak pod tą klatką nie widziałam regulacji, tylko czystą żywą rozkosz. Do tego z moich obserwacji wynika, że nie wszystkie psy pozwalają się zdominować, a tu było zgodne spółkowanie. Rozbawiona spojrzałam na siostrę.

- Ja ci mówiłam już wiele razy, że on te wszystkie okoliczne psy tutaj bzyka, jak szalony. Kiedyś widziałam kilka w kupie, między nimi Mija przeskakującego z dupy na dupę. Przyjrzałam się, bo myślałam, że sfora za suką ciągnie, ale tam były same fiuty, ha, ha, ha! – Karina zgięła się w pół.
Coś musi chyba być na rzeczy, bo pamiętam jak Platon Przedziwnej zakochał się w Miju i miałyśmy meksyk w domu. Mój przyjaciel chyba ma za dużo hormonów żeńskich.

Jakieś trzy miesiące temu, może trochę później zauważyłam nagle, że leje się z niego krew. Ot, leżał sobie, wstał i nagle kap, kap, potężnych rozmiarów krople rozprysły się na kafelkach. Obróciłam go szybko na grzbiet i jęłam szukać rany. Nie znalazłam nic i byłam w lekkim szoku. Za drugim razem nie zdążył schować krwawiącego wacka. O, pomyślałam, Mijo stracił dziewictwo. Teraz zastanawiam się, w którą dziurę wsadził pindola, bo krwawił przez tydzień.

Grzeje mnie to, jaką orientację seksualną ma mój pies, ale intryguje zagadnienie, czy to w ogóle jest możliwe, by pies był gejem. Szukając w necie informacji na ten temat, trafiłam pod ten adres
Nie będę kopiować ostatniego akapitu autora wpisu, ale również się pod nim podpisuję.

Aha, podajcie, proszę Wasze adresy mailowe w komentach, bo za dwa dni hasluję blog:)

32 komentarze:

  1. Ja zawsze miałam suki orientacji hetero, dlatego nie umiem się odnieść do tematu. Swoją drogą musi to dość zabawnie wyglądać.
    Pozdrawiam:)
    kiciaszara@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  2. hm.Ja a raczej mama miała sukę więc ten,nie wiem:)
    kreftbarb@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Athi, a dziwisz mu sie?? W domu same baby, to ma psisko dosc:)) widmarwrig@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Przypomnialo mi sie jak moj brat na wiadomosc, ze nasz znajomy ma kochanke, powiedzial: "no ja nie wiem, co z tym Staszkiem nie tak? w domu, zona i 3 corki, a ten se nastepna babe znalazl, ja na jego miejscu rozejrzalbym sie za chlopem"

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiciaszara, patrzyłam po linkach znajomych, ale nigdzie Cie nie znalazłam. Podaj mi, proszę Twoj adres blogowy:)))

    tuv, ech te chłopy:)))))

    Stardust, Ty chyba masz rację, buahahahahhaha!

    OdpowiedzUsuń
  6. lorenza.la.magnifica małpa gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  7. piotrowiczje@gmail.com

    proszę i dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Athina, ja bym poszła z psem i wackiem do weta. Może jakiego zakażenia psiun dostać i jeszcze zejdzie z tego padołu!

    megan1310@gmail.com albo gosia_stevens@hotmail.com

    :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. homoseksuallizm w przyrodzie występuje od zawsze, natura naturalna :) a psa zawsze radzę wykastrować, chociaz niektórzy jęczą ze to nieludzkie (?), a jednoczesnie nie daja sie psu bzykać - to jest nieludzkie!
    taki wykastrowany pies znacznie ogranicza popęd

    bmrozgmałpagmail.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Daisy, już jest dawno po sprawie:)))) A wet co by mial zrobic, wyjąc wacka z futerału i zaplastrowac? Stulejka, czy jak jej tam się wzięła i urwała, ale już jest ok:)))))

    Beata, mi to nie przeszkadza, niech się bzyka, skoro potrzebuje;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Aaaaa :-)
    No to ostro dawał Mijo, ostro :-)))

    Maksio był kastratem, ale to mu charakteru nie zmieniło, za to przytył. Niepotrzebnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. athina, ale niepotrzebnie sie rozmnaża!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale żeby tak z dupy na dupę przeskakiwał?! Promiskuityczna świnia z niego a nie pies! ;)
    dusiciel@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  14. Są psy, które chciałyby to robić z ludzką łydką, prawda? Całkiem ich sporo. Pewno z braku innego psa.
    basiamalk@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. fajnego masz psa

    izabello@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój pies był nie dość, że gej to jeszcze kompleks czegoś-tam miał (jakoś się to w psychologii nazywa) bo gwałcił własnego ojca...;)
    kasik28@o2.pl
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bea, najpierw było w Twoich komentach, że człek nie kuma natury psa, ja kumam, bo według Ciebie nie pozwalają się bzykac, ja pozwalam. Jak to przeczytałaś, to stwierdziłaś, że ale!!! się rozmnaża...halo? Pani mnie czytała??? A co tam, może nie.
    Gdy moja czytelniczka napisała komentarz, Bea pizgnęła osiem wykrzykników. A niby dlaczego? Bea nie lubi Kasik? Jak nie, to niech Bea na swoim blogu się wymandrza. Poza tym, ja uważam, że jak mnie się czyjaś myśl nie podoba, to nie wymagam od czytelników wpadania na nią, tylko moim zadaniem jest wytłumaczyć im ją. Złote myśli niech Bea prowadzi na swojej stronie. Pozdrawiaml.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję, kochana Athino, za zaproszenie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też dziękuję. Odbieram to jako twój wyraz zaufania do mnie, choć wcale się nie znamy.

    Miło wiedzieć, że są ludzie, którzy umieją ufac nieznajomym. ;-)) Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  20. Twój Twój Twój - nmiało być z dużej litery.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja tez melduje ze jezdem:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. jestem:) dziekuję za zaproszenie

    OdpowiedzUsuń
  23. Cze. To ja :-)
    Wspolniczka kocich zbrodni :-)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Re :-))))))))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  25. a u mnie on (turecka angora-kot) "wali" moja Matyldke (dalmatynke) kazdego ranka. Ciezko mowic w tym wypadku o gwalcie czy wymuszeniu, bo ona mysli, ze on ja smyra po plecach...
    Nie ma jak obserwacja przyrody...
    Hehehehe :D


    monikawantuch@gmail.com

    OdpowiedzUsuń