czwartek, 28 maja 2009

Nic konkretnego.

- Łaaaaaaaaaaaaaaa! – Wyskoczyło moje dziecko zza rogu.
- Aaaaaaaa!- Odpowiedziała moja japa.
- Haaaaaaaaaa! – Wredny mój bachor wystawił ohydne łapy.
- Kuuurwaaaaaaaaa! – Na widok małych łap odetchłam, że moje.
- Jahahaha! – Wyskoczyła japa, oczy, stopy i reszta domywania wieczorem bachora! Szczotą, panie, szczotą, żeby pazury były czyste, iiiihihihi;>
Po raz pierwszy w życiu Miśka odwaliła mi taki, bardzo konkretny numer, że poczułam się jak stonka po oprysku! Kupka wyrzuconego precz popiołu z pieca to była, nic konkretnego…

15 komentarzy:

  1. Sie ciesz , że smoły i pierza nie było pod ręką. Fajnie wygląda :-))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie sasiadka zawsze mowila, ze im dziecko bardziej umorusane tym bardziej szczesliwe:D
    Zobacz jaka mloda przeszczesliwa:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Popioły wbijają się w każdy zakamarek ciała, pod skórę też. Zawzięcie nie dają się wyczesać oraz wychlastać szczotką. Najlepiej dziecko na tarkę... Albo niech się moczy, jak gabka. Wrrrr!

    OdpowiedzUsuń
  4. Athina, ja jak przyszlam ze smola we wlosach, to Babcia najpierw probowala to wziac maslem. Potem stwierdzila ze szkoda masla i razem z sasiadka opitolily mi leb prawie na lyso. Do konca lata byl spokoj.

    OdpowiedzUsuń
  5. Stardust ale jesli ona malej wloski nie daj boshe przy nastepnym wybryku opitoli to jak moj syn sie w niej zakocha, skoro ma fiola na punkcie kudlow:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Athina :-))))))))

    Miśka w wydaniu popielcowym wygląda jak górnik po szychcie :-))))

    Co za mała diablica, no!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurwa, co to była za bajka, one miały takie szerokie nosy oraz wielkie oczy. Czeskie to było. Gdzieś spomiędzy drzew to wychodziło. Zara! To nie był ten jakiś tam z muminków? Pomózcie mi.

    OdpowiedzUsuń
  8. athina--- a nie Buka z Muminków?

    OdpowiedzUsuń
  9. ONA JEST PO PROSTU BOMBOWA:)))))
    Perła w koronie ,hyhyhy;))))

    Młoda też tak potrafila się uciapkać.
    Wiesz,Twoj pewnie w Murzynka się bawila:)))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziecko brudne to dziecko zdrowe. A swoja droga ja juz zaklepalabym jej role malego diabelka w jaselkach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To zdrowy objaw! I tak ma być:))) To jest prawdziwe szczęśliwe dziecko, a czym większe tym będzie bardziej ciekawie:))) Zapewniam:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Spoko Athi. Ja Maćka wpierw rozbierałam w korytarzu z bluzki i spodenek Wnosiłam do wanny i od głowy aż do stóp jechałam prysznicem, a w środku skarpetek miał wplątane w nitki małe dżdżowniczki. Śmierdział na kilometr huj wie czym, ale smród był nieziemski, tak że wszystko przed Tobą:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Qurcze wiesz ze wyglondo jak "od kominiorza" dziecko ???
    ;) :D:D

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja też uważam, że dziecko brudne to dziecko szczęśliwe i tego będę się trzymać. Swojego nieraz z różnych dziwnych rzeczy domywałam to i Ciebie nie może to ominąć :)) Trzym się :)

    OdpowiedzUsuń