piątek, 15 maja 2009

Arcypowazna awaria kompa.

Nie wiem kiedy bede on line, ale badzcie pewni, ze cholernie za Wami tesknie.
Tymczasem robie porzadki w domu, kurwa, uporzadkowalam sterty dokumentow, wyszorowalam piec kaflowy. POUKLADALAM SLOIKI W PIWNICY. Pierdolec.
Najgorsze, ze kompa nie mam wcale, nawet popisac sobie nie moge. Z zalem w sercu spogladam na puste miejsce po nim. Ech...
Pozdrawiam Was serdecznie:)

7 komentarzy:

  1. Lo matko z ojcem!!! Tragedia we dwoch odslonach. A serio to mnie by sie taka awaria kompa naprawde przydala na jakis chociaz tydzien, a nawet dluzej. I chyba sobie zrobie zalecenie lekarskie, zeby sie za morde i na kopach od kompa odrywac. No kuzwa musze, bo swiat mi sie zaczyna walic.

    OdpowiedzUsuń
  2. Patronie internetu, chroń mojego kompa...

    OdpowiedzUsuń
  3. Athina to ja współczuję jak cholera. Jeszcze jak wyjeżdżam gdzieś i tam nie ma kompa to pół biedy, ale we własnym domu nie wyobrażam sobie nie mieć maszynki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Biedna, tez teraz miałam takie dwa dni. Wrrr..

    OdpowiedzUsuń
  5. wiem jak Cie to musi bolec, wyrazy wspolczucia..

    OdpowiedzUsuń
  6. Co Cię tak za porządki wzięło?!
    Usiądź i poczekaj aż Ci przejdzie. ;)
    A kompowi życzę szybkiego powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń