wtorek, 7 kwietnia 2009

Złodzieje, bandyty!


- Ja pierdolę, ty widzisz to? - Szturchnęłam kuzynkę za progiem jednego z legnickich sklepów kosmetycznych i głową wskazałam na sufit.
- No, już od progu nam mówią, pilnuj się złodzieju. - Skrzywiła się.
Pospiesznie zapięłam moją przepastną dizajnerską torebkę. Zrobiło mi się nieprzyjemnie. Rozumiem zabezpieczenia, bo nie ma się co czarować, naród kradnie. Jednak cała masa luster, kamer i facetów w mundurach, to lekka przesada i obciach. Co na to powie obcokrajowiec? Pewnie strzeli fotkę, by potem w swoim gronie naśmiewać się z Polaków.
Nie można by tego jakoś dyskretniej robić? A nie tak inwigilować wręcz wnętrzności? A jak by mnie tak między półkami dupa zaswędziała, to chuj, nawet się poskrobać nie można! Jestem zniesmaczona.

23 komentarze:

  1. Hahahaha witamy w salonie lustrzanym :D
    Na takie pomysly to tylko w polszy wpasc potrafia. Ciekawe kiedy oni to myja :D
    Skretyniali juz do reszty, echhh

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, jak mowiłyśmy, wszędzie kradną, ale taki karcer robi się tylko tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dotka bo POlska jak zawsze musi sie wyroznic jakims popierdolonym pomyslem.
    No ale na tylu forach czyta sie , ze nasza wspaniala ojczyzna jest wrecz doskonala i wszedzie mila i fantastyczna obsluga, kurwa serce sie kraje i wscieklosc buzuje. Ale tych wlascicieli sklepu bym wsadzila do szamba za to, ze nie doceniaja prywatnosci zakupowiczow i tyranizuja ich tymi zajebiscie zwisajacymi ufoko-lustrami :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym sie poskrobała, jakby mnie swędziało. Niech się wstydzi ten, kto widzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lorenza, w sumie masz rację, a jakby w rowie, to też?:)))
    Witam Cię i pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe czy mają na etacie kogoś, kto w te lustra patrzy żeby kradnących wyhaczyć... ależ to musi być nudna robota...!:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Popadłam w zadumę. Naliczyłam trzy rowy. Doszłam do wniosku, że w każdym jednym - bo jak swędzi, to ja mam taki prymitywny odruch, że drapię. No bo tak zapytać obsługę - przepraszam, gdzie tu państwo maja jakieś intymnie osłonięte miejsce, bo właśnie swędzi mnie rów? To już chyba godniej jest sie podrapać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lorenza mnie zabila z tym pytaniem obslugi:)))))
    Ale ciekawa jestem czy maja w tym jakies jedno, centralne lustro, w ktorym odbijaja sie wyszystkie inne lustra, bo przeciez inaczej i tak nie sa w stanie tego ogarnac.
    Athina idz nastepnym razem z kolezanka, siadzcie na podlodze miedzy regalam i zacznij Jej tapir robic, sprawdz czy ktos przyjdzie. Cus mi sie widzi, ze te lustra to robia tylko za straszaka, bo i tak nikt nie jest w stanie patrzec co sie w nich dzieje. No chyba ze lezy ktos na podlodze i kreci lepetyna wkolo:))

    OdpowiedzUsuń
  9. A to nie Rossman przypadkiem ???
    Bo tam nie robię zakupów z kilku powodów.

    Po pierwsze : nie da się spokojnie robić zakupów, gdy ochroniarz dyszy ci w kark.
    Po drugie: ochroniarze niemal klientom w zęby zaglądają.
    Po trzecie: jakby mogli to do majtek też by zajrzeli.
    Po czwarte - jest DAREMNA obsługa, bo panie nie wiedzą co z czym i do czego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Leżę i kwiczę! Charczę:)))))

    Kasik, e tam nudna, można zobaczyć babę drapiącą się w rów:)))

    Lorenza, ja obiecuję, że ja tam pójdę i ja zadam takie pytanie:)))

    Stardust, i tapir odpierdolę, przecież wiesz, że mnie na to stać:)))

    Daisy, to jest właśnie Rossman! I z tym ochroniarzem trafiłaś w samo sedno:)))) Z obsługą zresztą też, snują się i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak te lustra wyszczuplają to dawaj adres! Ale już! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też myślałam, że to Rossmann - ale w tych Rossmannach, w których robię czasem zakupy nie ma tylu luster i nachalnych ochroniarzy.
    No, ale teraz należy odszczekać "my Polacy tak robimy". Bo to jednak niemiecka firma jest.

    OdpowiedzUsuń
  13. Du, pfffff, znajdź sobie u siebie:)))

    Lorenza, wiesz co? Tak się właśnie zastanowiłam, czy to aby nie jest kolejny niemiecki dowcip na temat złodziejstwa Polaków. Niemcy bezczelnie kpią "żeszkurwajapierdolę", że tylko my kradniemy. Z drugiej zaś strony na pewno dyrektorami sieci w Polsce są Polacy, więc wina za to lezy gdzieś po środku. Zwłaszcza, że jak mówisz, u Ciebie tylu luster nie ma. Kryste, to moje miasto takie zniesławione? Przecież Zakaczawie już nie rządzi:)))

    Czy mogłabym dostać zaproszenie na Twojego bloga? Tak skromnie proszę. athi.vip@gmail.com :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak - już wysyłam. Tylko bierz pod uwagę że to jest blog RZYGAWICZNY :)

    OdpowiedzUsuń
  15. eee tam, to lustra do makijażu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. A wracając do ad remu. pewnie wiele zależy od kierownika sklepu, co teraz chyba nazywa się menadżerem. Pracowalam ładnych kilka lat w niemieckiej firmie i oczywiście wszystko szło świetnie, dopóki rządzili Niemcy. trchę nie mieli śmiałości na obcym gruncie. Kiedy władzę przjękli Polacy to w pogodni za premiami gotowi byli zbydlęcić swoich rodakow. Zresztą nie wydaje mi się to cechą typowo polską.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pewnie, że nie tylko polska.
    Z tymi lustrami, kamerami i dyszącym umundurowanym ochroniarzem to zgadzam się, ż ejest okropne. Raz dostałam histerii w takim sklepie. Poczułam się jak aresztant z klawiszem. Z reguły nie kupuję, to znaczy staram się nie kupowac w takich sklepach. Ale.
    Jest druga strona. Rozmiary kradzieży.
    Ludzie kradną STRASZNIE. I co ma zrobic kierownik sklepu?

    OdpowiedzUsuń
  18. Sze-> Zgadza sie, ze ludzie kradna, ale te lustra w takiej ilosci i rozstrzale to chyba raczej nie pomagaja w niczym wiecej tylko powoduja zawrot glowy kierownika. Mozna chyba bramke ustawic i na kazdy produkt pierdyknac tasme z dwonkiem. Fakt, dopiero co u siebie pisalam, ze ja przez taka bramke i straznika obok bramki wynioslam narecze ksiazek..ale ja to jestem piezda i nawet na zlodzieja sie nie nadaje, bo wrocilam i zaplacilam. Querwa! Jaki ja jestem nieudacznik:))

    OdpowiedzUsuń
  19. nieudacznik ale nie musisz iśc do spowiedzi

    OdpowiedzUsuń
  20. Athi jak tam wpadniesz do tego sklepu,,,,,
    ja potrzebuje takie lustro, moze nie podpadnie jak se tak odkrecisz i tak sobie wytargasz......
    Potrzebny w tirze mi jest takie zajeboskie lustro. To juz tesz nic nie przegapia:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Diesel, ja Ci pokaże ktory to sklep, idz i wykrecaj;>

    OdpowiedzUsuń