poniedziałek, 20 kwietnia 2009

We wiośnie nam do twarzy.

Zanim zaczęłam obgryzać pazury z nerwów, czy się odezwą, czy też nie oraz na myśl o dzisiejszym szkoleniu, oddałam się urokom rozpychającej się wiosny.
Jadąc w piątek po dziecko do przedszkola, ujrzałam jabłoń hojnie obsypaną kwieciem. Stała sobie samotnie tuż za płotem i zapragnęłam posadzić Miśkę na ów płot, by sfotografować ją, otuloną bielą cudnej natury.
Ulokowałam ją tam zgrabnie, jednak ona zamiast wdzięczyć się do aparatu, skupiła sie raczej na tym, by nie zlecieć. Musiałam się spieszyć i na moją komendę - "uśmiechnij się" - wyszło nam to:

Nie poddałam się. Nazajutrz trzaskałam fotosy dalej. W parku, z kuzynem. Dzieciarnia była już nieco zmęczona moim ciągłym zawracaniem im dup. Przycupnęli od niechcenia, "dawaj", cyk i pobiegli dalej.

Trzecie, niedzielne podejście podoba mi się najbardziej. Kolejny etap wiosny uwieczniony.

Teraz czekam na bez. Są już pąki.Wiecie jak bardzo brakowało mi w Grecji bzu? Tego rozkosznego zapachu maja? Mogłabym rozrzucić sobie bez w łóżku i położyć się w nim spać.
- Bez będzie urokliwszy, jak robotę znajdziesz! - Tatuś ściągneli mnie na ziemię.
Co fakt, to fakt.

15 komentarzy:

  1. O jaaaaa :-)))
    Na pierwszym zdjęciu Miśka ma minę jak pijany zając :-))))
    Z lekka zaspany.

    Ale ostatnia fota - cudna.

    Bez bzu nie ma wiosny, rzecz to oczywista.
    Bo w bzach bezecny szpaczek sobie śwista
    Śwista, gwizda, zawodzi ptaszyna ten boży
    Bo w tym bzie bez wahania szpakową chędoży

    Daisy wierszokleta - do usług :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Daisy, hihihi. Też bym sobie tak w tym bzie pochędożyła.:))) Ojcu to jutro zacytuję;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Z pijanym zającem toś strzeliła w dziesiątkę:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ proszę bardzo :-)

    Tutaj co prawda jest bez, ale u mnie w ogródku nie rośnie, a w poprzednim rósł :(
    Liliowy taki :-(

    Zapach bzu uwielbiam. Mogłabym, tak samo jak Ty, się w nim tarzać i chrząkać w ekstazie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. bzy mi rosną przy płocie za domem.Właściwie na całej jego długości.mam więc ekstazę:))
    Nie zapomnę wizyty teściowej.
    Bez się pysznił na krzakach - chciała do wazonu.Oberwała całę naręcze wktorym mozna było by się zapaść.A potem ,jak do niej przyjechalismy to stwierdziła - 'och tak mnie dusił zapach że wywaliłam przez balkon "

    OdpowiedzUsuń
  6. Tatuś przytomnie zauważyli :-)))
    Bez, konwalie i maciejka. Tego mi strasznie brakowało. Maciejkę dostałam pocztą, bzu się nie dało.
    Biedna Miśka, na płoty ja sadzasz i jeszcze usmiechu wymagasz.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też się naszukałam w UK maciejki jak gupia. Nie było. Dopiero w którymś z mniejszych, ogrodniczych sklepów rzucił mi się w oczy znajomy obrazek. No maciejka jak w pysk dał. A nazwa - night scented stock -

    Łatwiejszej nazwy na maciejkę wymyśleć nie potrafili :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tatus malomowny, ale jak powie, to powie:))
    Bez nie jest czestym tutaj zjawiskiem, ale kilka ogrodkow w sasiedztwie posiada. Maciejki nie namierzylam, ale szczerze mowiac to ja juz nie pamietam jak maciejka wyglada:( No i tutejszy bez nie ma tak intensywnego zapachu, ponoc jest sprowadzany z Japonii ;/ nie mam pojecia ale tak slyszalam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ups, zapomnialam;) moim ulubionym drzewkiem jest mimoza, cos pieknego.

    OdpowiedzUsuń
  10. W DE obowiązuje nazwa łacińska o dziwo. W różnych sklepach mi szukali, grzebali w systemach komputerowych i nic. W ogrodach i na balkonach też nie zauważyłam.
    Matthiola bicornis - dla zainteresowanych.
    Kiedyś ja dostawałam pocztą, teraz sama rozsyłam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Athina, tatuńcia masz boskiegom naprawdę:)))))

    Szeh, jest powód by umówic się na sushi! - maciejka;))))


    p.s. nie wiem, czy może byc posiana na balkonie gdzie caly dzień "wali" słońce jak oszalałe?

    OdpowiedzUsuń
  12. No wlasnie ja mam caly dzien slonce i temp. dochodzaca do 40C to nie wiem czy taka maciejka wytrzyma.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja na chwile,kochane. Maciejka moze mieć rano słonce, potem cien... Inaczej spłonie. To jest skalniak spod cienia:)

    OdpowiedzUsuń
  14. No to bede jednak zyc bez maciejki:)) bo u mnie mialaby cien jedynie rano tak do poludnia a potem zar na okraglo az do zachodu slonca.

    OdpowiedzUsuń