środa, 15 kwietnia 2009

wacusie-chujusie

Nawiązując do wacków. Wacki - pracodawcy, w odpowiedzi na zarzuty, że jeździły po mnie, jak po burej suce, wystosowały pismo do mojego pełnomocnika, żem niekompetentna, nieudolna, że na niczym się nie znałam i że za sprawą, jak najbardziej moją, wacki utraciły kontrakty. Mimo to, wacki nie widzą przeszkód, by ponownie zatrudnić mnie w firmie.
Jakkolwiek miałoby to przed sądem pomóc wackom wnoszącym, że nie widzą bulwersujących zarzutów wytoczonych przeciw nim, tak kontrowersyjna jest gotowość podjęcia współpracy ze mną... Mimo dokumentów stwierdzających dopuszczenia się przez wacuniów rażących błędów - zastosowanych w art. 55 par 1 przy rozwiązaniu umowy, wacki strzelają focha... się miotają. Ja operuję faktami i świadkami. Trzaskam łapkami, bo niech nie myślą, że na nich nie ma mocnych!

12 komentarzy:

  1. I tu masz nad nimi przewagę. Oni, przez to miotanie się i sprzeczne fakty, będą mało skuteczni.

    Bardzo mi się podoba tok ich myślenia. Pracownik był jako ta dupa wołowa, ale oni nadal chcą go zatrudnić. Tacy są!

    Noż co za altruiści, nie ???

    OdpowiedzUsuń
  2. Daisy, to jest firma,kurwa, bog. Spiła z ciebie soki, wymemłała, zebyś jeszcze na koniec za sucha nie była, to wytarzała w kałuzy i pospijała, co tam zostało. UUuch, jakiego mam powera, żeby sobie z nii powalczyć...i powalcze;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A na tę dupę wołową nie mają ni cienia faktów;))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ide spać, ledwo dycham, napisałam się dziś kilka stron...Ja im,kurwa pokażę;>

    OdpowiedzUsuń
  5. No i o to wszak chodzi. Ty się masz faktów pilnować, a oni - pewnie się nie spodziewali, ze ich zaskarżysz, więc mają gówno, a nie w dziąsło szarpane dowody.

    Znam takie firmy aż za dobrze. Debenhams po części taki był. Jak trzeba było pracować do upadłego, to było się najlepszym pracownikiem. Ale spróbuj o urlop poprosić.
    Wtedy po raz pierwszy poszłam na lewe L-4
    Nie miałam skrupułów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też idę spać :-)
    To dobranoc.
    Zieeew :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. o jej.Co się dzieje ? wackom na pohybel

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że masz świadków, którzy chcą mówić. Ludzie w takich sytuacjach tchórzą

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki, to strasznie trudne sprawy. Inspektorzy z PIPy umywają ręce i mówią, że e...y...
    Mocno trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  10. nie rozumiem wacków,
    lubię wacki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. tuv, sądzić się będę z byłym pracodawcą;)

    Lorenza, bo tak się składa, że nie tylko mi zrobili krzywdę.

    Sze, juz nie jest tak źle z trudnościa takich spraw, jak kiedyś.

    Bea, ale te wacki są brzydkie i w ogóle beee;)))

    OdpowiedzUsuń