piątek, 6 marca 2009

re

Ale tu obco. Zapomniałam nawet jak się poruszać w panelu sterowania (!), ale mam Sze, co zawsze radą służy i czuwa.Zamknęłam rozdział łez i rwania włosów i nie chcę go nawet wspominać.Przeniosłam się do Peelu i nawet nie chce mi się już nigdzie dupy ruszać. Nie ma to jak u siebie.Znalazłam na podwórzu kotka. Czarnego z białymi łatkami, a Miśka na jego punkcie oszalała. Nazwałyśmy go Gato. Tylko, kurcze, takie małe dzieci jeszcze nie potrafią jakoś humanitarnie okazać uczuć i kotek od nas zwiał. Zgłodniał, wrócił, zjadł, zobaczył Miśkę, dostał padaki i znów zwiał.I dobrze. Taki dochodzący facet też mi się podoba.athina 2007-07-23 14:37:14skomentuj (4)

Słówka

Mój tato używają niecenzuralnych słów, a jak się na coś wściekną, albo czegoś szukają, to mają straszne szambo w gębie.Prosiłam wiele razy, żeby nie przy dziecku, ale nie potrafi się aż tak poświęcić. Jestem pewna, że czegoś szukał przy Miśce, bo pewnego dnia moje dziecko przyszło do mnie do kuchni z pretensjami, że nie może znaleźć swojej parasolki.- To poszukaj, gdzie położyłaś?- Pomóż mi, nie wiem gdzie jest.Poszłam do pokoju, rozglądam się dookoła, Miśka za mną, udaje, że też szuka. Nie ma.Weszłyśmy do jej pokoiku, patrzę za szafkę, pod łóżko…- I chuj, nie ma? – Pyta nagle moje dziecko.Zastygłam pod łóżkiem, a potem lekko podrygiwałam w rytm tłumionego śmiechu.athina 2007-07-25 15:10:29skomentuj (7)

usprawiedliwienie na zapas

Zaczynam odliczać dni do przeprowadzki mojej firmy z Wrocławia do Chojnowa.Jestem tak zmęczona tymi dojazdami z Legnicy, że niemal płaczę ze szczęścia w piątek po południu, a w niedzielę od południa już chodzę zła.- Jeszcze tylko tydzień – mówił do mnie prezes trzy tygodnie temu.Tymczasem na hali stoją już maszyny, a w biurach dopiero położyli wykładzinę. I to nie jest największy problem.Okazuje się, że jest nim brak linii telefonicznej, a Tepsa owszem podciągnie za maksymalnie…osiem miesięcy.- I co teraz? – zapytałam prezesa szeroko otworzywszy oczy.- Coś wymyślimy, najwyżej będziemy biegać na pocztę, ha, ha, ha!„Kto będzie, ten będzie” pomyślałam.Rozwiązanie znaleźli panowie z Information Technologi, era nam pomoże. Ciekawe w jakim stanie technicznym będzie łączność. Gdybym nagle zniknęła na osiem miesięcy, to będziecie wiedzieć dlaczego.athina 2007-07-30 15:47:16skomentuj (4)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz