piątek, 6 marca 2009

Oszalalam......Na punkcie kwiatow. Zakwiecilam juz polowe balkonu, by lato bylo kolorowe dla dzieciakow. Maciejke nawet zasialam i czekam...W sobote mielismy taka ulewe, ze zalalo balkon, a woda wdarla sie nawet do kuchni. W akcji odwadniania udzial wziely cztery baby, a dwojka dzieci radoche miala straszna.- Co to, kurde, jest? Tam potrzeba wiecej otworow odplywowych. - powiedzialam zla do Pandelisa. - A gdybym byla w pracy i nikogo nie byloby w domu?- Wiesz, tutaj leje dwa razy do roku. Zwykle zapowiadaja, wezmiesz se wolne, hihihi. - odparl moj szef.Po godzinie przyszedl do mojej kanciapy i tajemniczo powiedzial:- Dzwonilem do wlasciciela mieszkania.- I co?- Bylam pewna, ze rozmawial o otworach.- Powiedzial, ze jutro przywiezie ci lodke, hahahaha!Internetu dalej nie ma...Telekurwakomunikacja zapowiedziala sie u mnie za dwa tygodnie.Caluje wszystkich.athina 2006-03-14 17:47:50skomentuj (16)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz