piątek, 6 marca 2009

Gruba ryba

Ryba miala ponad metr dlugosci i wazyla jakies 4 kilo. Wloski jesiotr, a moze tylko cos do niego podobnego, nie wazne, w kazdym razie “smok”straszny. Kingus dumnie wrzucil go do wanny, usiadl na brzegu i przypatrywal mu sie maslanymi orzami. “W zyciu nie zlapalem takiej ryby, to moj rekordowy okaz!” Od tego momentu az do ulozenia sie do snu lazienka stala sie jego rezydencja. Cos tam mowil do tej ryby, ale nie slyszalam co. Rozkazal mi wziac aparat i przeprowadzic sesje zdjeciowa jemu i rybie…Nie bylo tylko aktu i pornografii. Wypatroszyl pstragi, a jesiotra nie dal ruszyc. Nawet nie pytalam jak dlugo to rybsko bedzie zajmowac moja wanne, bo nie chcialam sie wkurwiac.Nastepnego dnia rano zastalam w wannie zwloki. Ale to nie przerazilo mojego faceta. Kazal se strzelic jeszcze dwa zdjecia. Rzucil rybsko do zlewozmywaka w kuchni i rozkazal babci: “tylko flaki wypruc, odciac leb i przeciac na pol, ale nie w zdluz, w szerz. Pletwy zostaw.” Niestety bacia, jak w kazdym innym przypadku, zrobila po swojemu. Odrabala leb, pletwy i pociela rybsko na kawalki. Zwrocilam na to uwage tylko dlatego, ze lubie chrupac rybie pletwy i wcale mi sie to nie spodobalo. Westchnawszy ciezko powiedzialam babci, ze mogla se to w ogole darowac. Ale moja reakcja byla pestka przy reakcji kingusia, byla wesola piosenka.”Kurwa! Mowilem jak masz zrobic, zjebalas mi rybe, moja rybe. Nie bedzie zadnego grilla!” Rzucil sie na lozko i jak rozpieszczony dziecior poczal walic w nie piesciami. Krzyczal, kopal, plakal. Bylam w absolutnym szoku. Takie sceny, rwanie wlosow z powodu kawalka miesa? Godzine pozniej grill sie kopcil, a kingus z piwem w rece zagladal z balkonu do mojej sypialni I robil glupie miny. “Idz ty durniu”-pomyslalam, “cala wiocha pomyslala sobie, ze Polacy maja dziwne rytualy przed rozpaleniem grilla.” A tak nawiasem, czy wedkarze nie powinni sami czyscic zlowionych ryb? athina 2004-04-07 18:42:53skomentuj (6)

Smierc na wawie

Siedzialam sobie wczoraj z Furka w pokoju polonia i ciezko obie pracowalysmy na priv. Na ogolnym dzieciaki brykaly radosnie; ktos tam kogos kochal, ktos komus zyczenia skladal. Mirette tez cos tam smarowala, ale nie czytalam co. Nauczylam sie juz automatycznie wylapywac bluzgi, reszte czytam sporadycznie. Ale nagle zobaczylam mirette zalana lzami, opowiadajaca o kolesiu, takim fajnym kolesiu, ktorego zabili na wawie. "Mirette, nie mow, ze na pokoju wawa.." Nie dowierzalam. A ona na to, ze istotnie, chlopak se klikal i go zabili. Konsternacja. Ja po prostu nie wiedzialam co mam powiedziec (rzadko mi sie to zdarza). Nastala grobowa cisza...Przerwal ja dirk przypuszczeniem, cytuje: "Moze za mocno w klawiature walil."Zsunelam sie z krzesla, pozostalam tam przez nastepne pietnascie minut.athina 2004-04-08 14:04:14skomentuj (3)

Chandra

Przyszla. Nie wiadomo skad, nie widomo po co? Wbila swe dlugie i ostre szpony w ma znekana dusze. Maluje cala siebie na moim obliczu, a z ust wyrzuca bluzgi. Patrze w lustro, przeciez wcale sie sobie nie podobam, wiec dlaczego jej nie wygonie? Jedna lza blaka sie w gestwinie rzes, wpada do porannej kawy. Niech ja osoli. Przytulam sie do czteromiesiecznego cialka, malutki paluszek wedruje do mojego oka, usmiecha sie do mnie buzia pelna szczescia. Zasypia. Zasne tez, moze wezmie mnie ze soba do kolorowego, dzieciecego swiata, gdzie pluszowe misie powiedza mi, iz wszystko sie jakos ulozy.athina 2004-04-16 11:54:19skomentuj (7)

Bella Italia

Poniewaz moj legalny, poporodowy pobyt we Wloszech skonczyl sie 10 marca i od tego czasu siedze tu na “czarneckiego”, wybralam sie z moja przyszywana szwagierka do urzedu dla obcokrajowcow, by dowiedziec sie jak to wszystko ma dalej wygladac. Zaparkowalysmy przed glownym wejsciem. Przygladzilam wlosy i ochoczo wstapilam na stopnie.- Gdzie? My od tylu. Powiedziala szwagierka chichoczac.- Masz tam znajomosci? Nie byloby to dziwne, bo szwagierka zna mase ludzi.- Nie, tedy wchodza Wlosi.Za zelazna brama ujrzalam tlum ludzi scisnietych na malym podworku, zadaszonym zolta folia. Na samym srodku, ogrodzonym czerwona tasma spacerowal, z zalozonymi na piersiach rekami pan, ktory odpowiadal na pytania petentow. Robil to poza wszelka kolejnoscia, jak chcial to podchodzil, jak nie, to nie. Co jakis czas bral kilkoro z nich i prowadzil do srodka, gdzie zalatwiane byly ich sprawy.Bylam zniesmaczona, poczulam sie jak zwierze.- A tam wewnatrz nie ma takigo kiosku z napisem informacja, jak w kazdym cywilizowanym kraju? Zapytalam szwagierki, ktora w tym szarym tlumie wygladala jak zarowa dwusetka. Pasowala tam jak fotel bujany na polu bitwy.- Jest, ale dla Wlochow.Podczas gdy analizowalam jej slowa, na podworko wjechala ciezarowka Miejskiego Zakladu Oczyszczania. Z szoferki wyskoczylo piec minut faceta, rozwinelo waz o srednicy wiekszej niz jego klata i zabralo sie za odsysanie szamba.Blagalnie spojrzalam na szwagierke, ona na mnie.- Spierdalamy!Nie wiem czy dam rade sie przelamac, by pojsc tam jeszcze raz.athina 2004-04-20 15:38:54skomentuj (1)

Kasia potrafi

Kasia potrafi “wydreptac” wszystko, a jak nie daje rady sama, “drepcze” z adwokatem. Studiuje (m.in filologie wloska) i pracuje, jak sama twierdzi, w kraju dla mlotkow (Niemczech) i permanentnie zazdrosci mi, ze ja zyje tutaj (!). Wczoraj dostalam od niej list.“(…) pol roku zbieralam na ten aparat i jakze sie cieszylam, ze w koncu go mam. Strzelalam zdjecia wszystkiemu, co nie mialo oczu, bo jeszcze nie rozpracowalam jak sie, kurwa, wlacza taka opcje, co to koryguje, zaby pieronsko czerwone nie byly.No i aparat po miesiacu sie spierdolil. Poszlam wiec do sklepu, gdzie go nabylam i mowie, ze aparat do bani. A oni do mnie, ze jedynie moga go naprawic, bo jest juz uzywany wiec wymienic nie moga itepe. Nie zdzierzylam. Poszlam do adwokata i co mi powiedzial? Ze, kurwa, przepisy mowia, iz ich zasranym obowiazkiem jest wymienic trefny towar na nowy, a do tego ich zasranym obowiazkiem jest sprzedac towar godny zaufania.Uzbrojona po zeby w paragrafy udalam sie do nich raz jeszcze, zazadalam rozmowy z kierownikiem i wylozylam kawe na lawe. I co? Zwrocili mi forse za aparat, malo tego, zwrocili mi forse za film, ktory byl w aparacie! (…)”No tak…A ja, jelopa trzy razy nosilam video do naprawy, bo juz uzywane bylo, az w koncu w zlosci wielkiej wypierdolilam je na smietnik!Nie dacie sie robic w chuja, przepisy stoja za Wami.athina 2004-04-21 09:41:09skomentuj (3)

Teraz paszport

Mocno dojrzałam do wyjazdu do Polski. Myślę o tym nawet śpiąc. Ile pozmieniało się w mej Legnicy, czy towarzycho mnie pozna? Ile wypiję wina? Pewnie mniej niż kiedyś, bo Miśka. Kac z dzieckiem nie idzie w parze.Otworzyli nową knajpkę w teatrze. Kasia mówiła, że jak weszła do niej o godz. 10 rano, to wyszła o 22.00! Non stop właził ktoś znajomy i kazał sobie opowiadać jak tam w szkoplandii. Na mnie czeka dziennikarska świta, stare wygi, będzie się lało!Trzeba wyrobić Miśce paszport. Teraz dzieci muszą mieć własny dokument. Lewy profil z uchem? Tego jeszcze się nie dowiedziałam, lubię działać na ostatni gwizdek.Sprawy do załatwienia w celu wyrobienia dziecku paszportu:a) podpisać u notariusza upoważnienie dla taty, by mógł ja zarejestrować, zameldować i złożyć wniosek o paszport,b) przetłumaczyć akt urodzenia i upoważnienie,c) potwierdzić w ambasadzie w Mediolanie wiarygodność dokumentów.Chciałam być w kraju w połowie czerwca, ale chyba się troche spóżnie, co?athina 2004-04-26 13:18:33skomentuj (1)

zlosc

Wiem najlepiej jak ciężko jest mieszkać na wiosce. Nawet głupiego chodnika nie ma, by pójść na spacer i nie oglądać się za siebie w obawie, że jakiś palant nie zachowa odległości. No i oczywiście nie jestem zmotoryzowana. Czy jest, kużwa, coś gorszego?Przedwczoraj ktoś pierdolnął kamieniem w moje okno. Rasista? Tego tutaj pod dostatkiem, więc nie wykluczam takiej możliwości. A ja i tak będę głośno mówiła po polsku.Jak to ujęła Furya: „Dziki wschód”. Aż się serce kraje, że są masy, które tak właśnie myślą. Przecież my są środek Europy.Dawno temu pewien Grek zapytał mnie, co jest stolicą Poski. „Facet, gdybym ja nie wiedziała co jest stolicą Grecji, nie skończyłabym szkoły podstawowej!” Nawet, kurwa, zaprawę murarską potrafimy lepiej wymieszać. Ale patrzy się na nas, jak na coś gorszego. Noż się w kieszeni otwiera!athina 2004-04-29 09:45:10skomentuj (6)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz