piątek, 6 marca 2009

Bite kło!
Prezes podjął decyzję, że mały domek stojący obok zakładu przerobimy na dwa mieszkania.
I słusznie. W tym celu zatrudniliśmy kilku panów na konkretne zlecenie. Może i znają się na budowlance, ale fachowcami nie są na pewno. Niestety firmy nie stać na ściągnięcie polskich fachowców z Anglii czy Irlandii.
Między innymi mamy panów Piotra i Pawła, bliźniaków, którzy nie są pełnosprawni umysłowo, maja poważną wadę wymowy, ale dźwigać, itepe potrafią.
Paweł kilka dni temu stał się gwiazdą firmową i zostanie nią już chyba na zawsze.
A było tak:
Podjechał kierowca wielkim autem, z którego wystawały jakieś szyby. Machnął na Pawła, nakazał mu stać z tyłu i zasygnalizować, kiedy trzeba hamować.
Paweł stanął, zaczął dawać rękoma sygnały i krzyczał:
- Tofaj…Tofaj, tofaj…Toofaj…TOP!...Bite kło!
Kierowca wyskoczył z szoferki i z krzykiem na ustach: „Ja ci dam, kurwa, zbite szkło!” rzucił się w stronę Pawła, ale Pawła instynkt samozachowawczy pracuje poprawnie, toteż chłop zaczął wiać. Ganiali się dookoła samochodu jakieś pięć minut, a my leżeliśmy trzymając się za brzuchy.
Życzę Wam bardzo zdrowych, bardzo wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz bardzo dużo zdrowia i bardzo wielu sukcesów w Nowym Roku. athina 2007-12-21 13:57:50skomentuj (3)

Kocia zemsta?


Wigilia, szósta rano. Choinka wraz z kotem spada mi na ryj. Podnoszę ją wyzywając kota od najgorszych, a on zaczepnie skacze mi na nogi. Idę do kuchni, bo na pewno głodny, (dobrze, że kijem bejzbolowym nie dostałam), potykam się o kota i przypierdalam głową o kredens, mam guza. Znów wyzywam kota od najgorszych. Idę do kibla, do stóp przykleją mi się porozrzucane „głazy” z kociej kuwety. Drobinki, a kłują jak głazy. Pieron siarczysty. Miśka się drze ze swojego pokoju, że kot na nią skacze i spać nie daje.
Co w niego wstąpiło właśnie dzisiaj?
Ciekawe, co by powiedział, gdyby mógł? Mery żesz kurwa krysmes? athina 2007-12-24 16:08:51skomentuj (9)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz